Przejdź do głównej zawartości

Jutro trafię do muzeum

Ale nie sam tylko z Grzegorzem Klatką. Pisałem już o tym, że będziemy się kłócić o pojmowanie roli fotografii z dwóch skrajnych pozycji. Ja, jako fotograf reklamowy, a Grzegorz, jako reporter i dokumentalista. Znaleźliśmy kilka podobnych tematów zdjęć, które realizowaliśmy, choć oczywiście każdy kompletnie inaczej. Np. nasze podejście do aktu jest tak różne, że nawet PO i PIS są do siebie bardziej podobne, niż nasze spojrzenie na takie fotografie. Mimo to będziemy próbowali przekonać się nawzajem, że można inaczej potraktować ten sam temat. Wiadomo, jaki będzie wynik. Obaj pozostaniemy na swoich stanowiskach. Grzegorz przecież nie zacznie zabierać ze sobą fryzjera na sesję, a ja nie będę robił aktów facetom na plaży nudystów.

Po co więc mamy prowadzić dialog ze sobą? Bo nawet robiąc na co dzień zdjęcia prezesa za biurkiem, warto poznać inne podejście do fotografii. Może dzięki temu przy następnym prezesie znajdę nowe podejście do tematu. Może Grzegorz następnym razem na plaży nudystów sfotografuje najpiękniejsze panie zamiast facetów. A może nikt nie przyjdzie na wykład i zamiast się kłócić, zgodnie pójdziemy na piwo?


Znajdź 5 różnic, czyli takie same, ale jakby inne. Podpowiem pierwszą różnicę: Jedna pani patrzy w prawo, a druga w lewo.

Wszystko okaże się we wtorek o 17:00 w Muzeum Śląskim. Zapraszamy :)

Komentarze

gumiber pisze…
i po dwóch piwach zaczniecie się kłócić ;)

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Asystent

Kiedyś przez wiele lat pracowałem sam  i nawet nie w głowie mi było, by komuś pozwolić podejrzeć, jak robię zdjęcia. Zawsze zdawało mi się, że jeśli ktoś zobaczy, jakie stosuję triki i metody, to zdobędzie wielką tajemnicę, która pozwoli mu na przejęcie klienta. Potem zrozumiałem, że to tak nie działa. Pierwszych dwóch asystentów wybrałem intuicyjnie, następnych już bardzo świadomie, bo dokładnie wiedziałem już, czym się kierować. Po pierwsze, przyszły asystent musi chcieć nim być. Przez moje studio przewinęło się w ciągu ostatnich 10 lat około 30-40 osób, sporo z nich przychodziło z Technikum Fotograficznego na miesięczne praktyki. Już pierwszego dnia było widać, czy chcą się czegoś nauczyć, czy tylko zaliczyć. Jeśli nie byli zainteresowani tym, co działo się w studio, to od razu proponowałem im, by przyszli tylko po podpis w dzienniku praktyk i nie zawracali mi głowy. Bardzo jestem ciekawy, czy dzisiaj pracują w zawodzie. Po drugie, asystent musi rozumieć, po co jest asy...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)