Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą video

Miło, że nie jestem sam

Telewizora nie mam w domu od bardzo dawna ale radio lubię słuchać. Najczęściej słucham Trójki, też ze względu na to, że nie ma tam, aż tak dużo reklam, jak w innych radiostacjach. Jednak przed świętami zacząłem obserwować u siebie pewien syndrom. Im bliżej było świąt, tym bardziej ów syndrom się nasilał. W końcu przybrał już najgorszy możliwy stan. Polegał on na tym, że w trakcie emisji jeden z reklam, najpierw zaczynałem się krzywić. Potem dodatkowo mówiłem sobie w myślach: co za shit! Następny etap polegał na tym, że wychodziłem z pokoju. I wreszcie na kilka dni przed świętami, gdy słyszałem charakterystyczny początek reklamy, to choćbym był na drugim końcu mieszkania, rzucałem się do pilota by jak najszybciej wyłączyć radio lub przełączyć stację. Wszystko, byle tylko nie słyszeć tego śpiewu kolejny raz. Mój poziom irytacji osiągnął wyżyny swoich możliwości. Najlepsze było w tym wszystkim to, że gdy zastanawiałem się, jakiej konkretnej sieci handlowej dotyczyła reklama, to nigdy ...

Carl Lagerfeld znowu fotografuje czyli celebryta może wszystko

Wiecie jak głęboko cenię fotografie tego znakomitego skądinąd projektanta mody. I przy projektowaniu mody powinien zostać. Gdy zobaczyłem dzisiaj najnowszy kalendarz Opla Corsy, zrobiony przez mojego idola, to mnie zamurowało. A moja kotka Lea gdy się przyjrzała zdjęciom, zaatakowała drzwi wejściowe majstrując przy zamku i zaczęła rozpaczliwie miauczeć, że chce wyjść. Sądzę, że chciała biec do Niemiec, by powiedzieć Choupette co o tym myśli.  fot. Opel Poznajcie więc Choupette, uroczą kotkę, którą Carl wykorzystał w kalendarzu Opla Corsy jako główną modelkę. Dlaczego? Wyjaśnienie możemy przeczytać na stronie Opla:   Karl Lagerfeld zaproponował nowe podejście do tego tematu” – powiedziała Tina Müller, dyrektor Opla ds. marketingu. Müller towarzyszyła Lagerfeldowi w czasie sesji i jest zachwycona projektem. „Piąta generacja Corsy właśnie miała swoją premierę. Przez 32 lata samochód fotografowano w towarzystwie wielu supermodelek. Był tylko jeden sposób, aby przebić ta...

Cięcie i zdjęcie - finał albo też początek

Było tak: trzy dziewczyny wylicytowały cięcie u Tomka Szabelki i zdjęcie u mnie. A cały zysk poszedł na Dom Aniołów Stróżów w Katowicach. Zebraliśmy 815 zł. Czy to dużo, czy to mało? Sam nie wiem. W skali pieniędzy jakich Dom potrzebuje to pewnie mało. Bardziej się liczy, że może udało nam się zainteresować tym tematem innych. Chciałbym ja i wszyscy, którzy brali w tym udział by nie zakończyło się na tej jednej akcji. Tomek Szabelka ze swoją grupą pomagają Aniołom już od dawna. Marta dołączyła w tym roku. Potem ja postanowiłem, że też pomogę, wciągnąłem Pawła. W tym tygodniu zadzwonił Adam ze Studia Koliber i powiedział: to dobra akcja, możemy też się włączyć? I tak zatacza to coraz większe kręgi. Na szczęście :) Wczoraj gdy rozmawiałem z Anetą Szopą z Aniołów, usłyszałem: od dawna myślimy by wydać kalendarz charytatywny. Ok, robimy! Nie zastanawiałem się ani chwili, przecież lubię robić kalendarze. Otworzyła mi się natychmiast jakaś klapka w głowie i przyszedł mi pewnie pomysł jak t...

Film ze mną nie w roli głównej

Pamiętacie sesję sukien ślubnych   Patrycji Szlażko w starym pałacu w Krowiarkach? Jeśli tak, to teraz możecie zajrzeć za kulisy i zobaczyć mnie przy pracy. Wiem, wiem, nikt nie będzie oglądał mnie tylko modelki i wcale mnie to nie dziwi. Ja z przyjemnością sobie obejrzałem film kilka razy i przypomniałem ciepłe lato, pyszny obiad z MacDonalda i wszystkie plagi jakie na nas spadały w trakcie sesji. Ale i tak było świetnie :) Fot. Studio Koliber Fot. Studio Koliber Fot. Studio Koliber Patricia Szlazko - Photo session Backstage 2014 from StudioKOLIBER on Vimeo . Chcecie więcej pogadać na temat tej sesji, to wpadnijcie na #fotopiwo :)

Kalendarz Ascomp - backstage

Brama. Wartownicy, schowani za grubą szybą, dokładnie oglądają nasze dokumenty. Sprawdzają jaki sprzęt wwozimy do środka. Drzwi zabezpieczone kodem, po nich następne i następne. Z zewsząd obserwują nas kamery, kolejne drzwi i jeszcze bardziej wymyślne zabezpieczania. Czuję się jakbym wchodził do Fort Knox. Nigdzie nie możemy przebywać sami, cały czas ktoś z nami jest, nie ma mowy byśmy czegoś dotknęli, a w niektórych miejscach proszą nas byśmy nawet nie zbliżali się na jeden metr do sprzętu. Sprzęt. Pewnie tak informatycy wyobrażają sobie raj. Ciągnące się na dziesiątki, a może nawet setki metrów korytarze, pełne szaf wypchanych serwerami. Jesteśmy w serwerowni. Nie byle jakiej. Niestety nie mogę powiedzieć w jakiej serwerowni jestem. To tajemnica :) Jestem tu już drugi raz, a ciągle nie mogę nasycić oczu. W końcu jestem: technik elektronik, o specjalności elektroniczne maszyny i systemy cyfrowe. Trzeba brać się do roboty, dzisiaj główną rolę nie grają serwery, a kobiety. Zobaczc...

Dzień premier czyli mój pierwszy kurs video i iPhone 6

Już od kilku tygodni czekałem niecierpliwie na premierę nowego iPhone 6. O 19:00 zasiadłem przed monitorem z piwem w jednej ręce i orzeszkami w drugiej. Ci z was, którzy też to oglądali, wiedzą co się działo. Problemy techniczne były tak ogromne jak oczekiwania fanów Apple, aż w końcu zobaczyliśmy to co już dawno było znane z przecieków… Oraz nowego Apple Watch:) Jednak tak naprawdę to odbyła się jeszcze druga premiera, dla mnie znacznie ważniejsza, bo premiera mojego pierwsze kursu video. Wspólnie z eduweb.pl pracowaliśmy nad nim od dłuższego już czasu. I teraz mogę z dumą zaprezentować kurs fotografowania samochód oraz postprodukcji w Photoshopie.  Na sześć godzin materiału, składa się godzina filmu z sesji zdjęciowy, gdzie tłumaczę dokładnie jak robię zdjęcia, oraz pięć godzin szczegółowej nauki postprodukcji w wykonaniu eksperta w oprogramowaniu Adobe, Grzegorza Róga. Na stronie eduweb.pl zobaczysz przykładowe lekcje z tego kursu. I tu mam dla ciebie małą niespodz...

Szczęściarze czyli 1200 mm w ręku

Ile osób jest potrzebnych do przeniesienia obiektywu? Głupie pytanie prawda? Chyba, że chodzi o obiektyw Canona EF 1200 mm . Wtedy okazuje się, że potrzebne są najlepiej dwie osoby. I nic w tym dziwnego bo to szkiełko waży 16 kg, a walizka na niego, kolejnych kilka kilogramów. Ale i tak chętnie sam niósłbym go przez kilometr, byle tylko móc sobie czymś takim fotografować. Podejrzewam, że wy też :) fot. MPB Ostatnio kumpel podesłał mi film o szczęśliwcach, którzy mogli fotografować tym obiektywem. Jak już dotargali go na miejsce. Muszę przyznać, że jest na co patrzeć. Dobrej zabawy :)

Pierwszy Plan pod wodą

Zapraszam do obejrzenia kolejnego odcinka programu Pierwszy Plan, w którym fotografuję pod wodą. Jak robiłem te zdjęcia opisałem już we wcześniejszym poście . Teraz możecie zobaczyć resztę, oczywiście po obowiązkowym obejrzeniu reklam. W tym czasie spokojnie zdążycie zrobić sobie kawę :) Program możecie obejrzeć  na stronie TVP Katowice  Zapraszam :)

Pierwszy Plan czyli TV przygoda

W ostatni wtorek nagrywałem zdjęcia do programu Pierwszy Plan  . Pierwszy Plan to nowy, cykliczny program TVP Katowice, poświęcony w całości fotografii. Moje zadanie było proste, miałem dać kilka rad na temat fotografowania żywności. A wszystko dlatego, że cały program był nagrywany w restauracji Wodna Wieża w Pszczynie. Wymyśliłem by pokazać dwa zupełnie odmienne podejścia do fotografowania jedzenia. Mając dwóch "uczniów", każdemu z nich pokazałem jeden z tych sposobów. Pierwszy to korzystanie ze światła dziennego, czyli coś co może zrobić każdy w swoim domu. Drugi sposób to podejście profesjonalne, czyli zastosowanie światła błyskowego. W pierwszej chwili może się wydawać, że to drugie jest zdecydowanie lepsze. Ale… Nie zawsze tak jest. Światło błyskowe ma całą masę zalet, jest powtarzalne, ma stałą temperaturę barwową, łatwo można zmieniać jego moc i charakter. Ale właśnie charakter jest najmocniejszą zaletą światła dziennego. Najlepszy softboks nigdy nie będzie dawał ...

Gadam do ściany czyli po co jest obiektyw

Wiesz po co jest obiektyw, co to przysłona i migawka, co to ogniskowa i jak rozkłada się głębia ostrości przy szerokim kącie? To świetnie. Jeśli jednak nie wiesz tego wszystkiego to pewnie zainteresuje cię, że nagrywam kurs podstaw fotografii. I choć prowadziłem już całą masę kursów, to ten okazał się najtrudniejszy, bo musiałem wytłumaczyć w nim pojęcia, nad którymi na co dzień się nie zastanawiam. Wiem jak rozkłada się głębia ostrości przy szerokim kącie, na pełnej klatce i z ostrością ustawioną na 5 metrów od aparatu. I wiem co się zmieni gdy zmniejszę odległość i zwiększę przysłonę. No i kiedy czas będzie dostatecznie krótki, by zdjęcie było nie poruszone. A, i jeszcze jaki wpływ na to zdjęcie będzie miała ustawiona czułość i jak wprowadzić korektę by pomiar był prawidłowy, no i jak poradzić sobie z balansem bieli. I wiem jeszcze parę innych rzeczy. Wiem te wszystkie rzeczy i nawet o nich nie myślę, palce same znajdują właściwe pokrętła i bez zastanowienia ustawiają wszystkie p...

Nieprzewidziana atrakcja

W ubiegłym tygodniu pojechałem do Warszawy by nagrać drugą część wideo kursu o fotografowaniu samochodów, jaki robimy razem z portalem eduweb.pl  . Tym razem pokazałem jak fotografować, używając techniki malowania światłem oraz jak poradzić sobie z fotografią wnętrza samochodu. Całą sesję zrobiliśmy w garażu podziemnym gdzie mieliśmy zapewnione dobre warunki do malowania światłem czyli ciemność, a także nie musiałem się martwić o pogodę. Lubię takie stabilne warunki :) Zdjęcia lada chwila pójdą do obróbki i wtedy wreszcie cały materiał ujrzy światło dzienne. Ale dzisiaj chciałem pokazać małą scenę z pierwszej części kursu, gdzie cały nasz zamysł i scenariusz wziął w łeb. Zobaczcie sami. Żałuje tylko bardzo, że kamera nie objęła tego co działo się poniżej :)

Jak sfotografować samochód czyli teraz robię w filmie

Z dumą, ale też z niepokojem, jaki zawsze towarzyszy nowym wyzwaniom, prezentuję Wam zapowiedź krótkiego filmu na temat fotografowania samochodów. Nagrałem go razem z portalem eduweb.pl , z którym właśnie rozpoczynam współpracę. Plany ma przyszłość są dosyć bogate i jestem z tego powodu bardzo podekscytowany. Polubiłem prowadzenie warsztatów, a z ekipą Eduweb świetnie rozumiałem się od pierwszej chwili. Kończymy już pracę nad tym materiałem, możliwe, że coś jeszcze dogramy, ale ja już nie mogę się doczekać kiedy całość ujrzy światło dzienne :)

Rysiu robi karierę ( prawdziwą )

Widzieliście to już? Szanse są duże, że tak. Ale nawet jeśli widzieliście, to i tak warto zobaczyć jeszcze raz :) Przyznam, że spadłem z krzesła gdy to zobaczyłem. Wreszcie reklama społeczna przy której się nie usypia z nudów. Licznik na You Tubie pokazuje już prawie 1.300.000 odsłon i to zdaje się od wczoraj :) Czyżby nastąpił przełom w polskiej reklamie? Czyżby zleceniodawcy dali wolną rękę reżyserowi? Oby tak dalej :) Poproszę teraz drugą wersję. O kotach :)

Noc reklamożerców

Ludzie dzielą się na tych co reklamy traktują jak zło konieczne albo szansę na zrobienie sobie kolejnego drinka. Ci są w znaczącej większości, powiedzmy 99,9 procent. I na tych, którzy marudzą, że dobre reklamy są przerywane kiepskim filmem.... Ja zdecydowanie należę do tych ostatnich. A tacy ludzie tylko potrafią iść do kina i oglądać reklamy przez 6 godzin :) Nie była to moja pierwsza Noc i pewnie też nie ostatnia. Była to prawdziwa reklamowa uczta. Szkoda tylko, że nie ma już tej atmosfery co na pierwszej Nocy dawno temu. Wszyscy dostali wtedy gwizdki i dzięki nim mogli wyrazić swoje zdanie na temat pokazywanych reklam. Co chwilę więc było słychać gwizdanie z jakiejś części sali , albo też nagle wszyscy robili wielki hałas. Przed salą grała jazzowa kapela i były stoły z jedzeniem ( krótko były, ale jednak ). Do dzisiaj pamiętam niektóre reklamy z tamtej pierwszej Nocy... Teraz musieliśmy się zadowolić napojem energetycznym z nieaktualnej akcji promocyjnej, któremu i tak niedług...

Zapomniane video czyli jak powstają akty

Doszedłem do momentu, że sam już nie wiem o czym pisałem na blogu i co publikowałem, a co nie :) Od czasu gdy dodałem widget pokazujący podobne posty, co jakiś czas wyświetla mi się post, którego już zupełnie nie pamiętam.... Chyba nadszedł już czas bym jakoś uporządkował zawartość bloga i zebrał najważniejsze posty, które mogą się Wam przydać, w jednym miejscu. A pretekstem do tych przemyśleń był zapomniany przeze mnie film z backtage'u sesja do kalendarza AD Polska, o którym przypomniałem sobie przy okazji poszukiwania czegoś zupełnie innego. Byłem pewny, że już dawno temu umieściłem go na blogu, ale za nic w świecie nie umiałem go moim własnym blogu znaleźć :) No więc, skoro go nie było, to już jest. Zobaczycie tam całą ekipę przy pracy, a głównie Żanetę Niżnikowską, świetną modelkę. Jak może zauważyliście, w napisach końcowych nie ma podpisanej osoby odpowiedzialnej za zdjęcia bo kręciliśmy film gremialnie :) W zasadzie ten film nie był planowany, wyszedł tak trochę pr...

Fotografia dla leniwych czyli jak uzasadnić kupno iPada

Sam mam iPada, którego używam do prezentacji zdjęć na spotkaniach z klientami, ale musiałem się mocno nagimnastykować by usprawiedliwić jego zakup w sytuacji gdy komputerów raczej mi nie brakuje :) A oto kumpel podesłał mi film, który udowadnia, że może to być bardzo pomocny sprzęt w zastosowaniach profesjonalnych. Na filmie możecie zobaczyć kompletny system do fotografii na potrzeby  głównie chyba sklepów internetowych, składający się z dosyć specyficznego stołu bezcieniowego ( swoją drogą wygląda jak wielki iPhone ), oraz sterownika w postaci iPada. Na filmie wszystko wygląda na proste i dobrze działające. Oświetlenie też wydaje się być dobrze dobrane, produkty wyglądają przestrzennie co pokazują inne filmy. Może więc jest to całkiem dobry pomysł na robienie prostych zdjęć? Co najważniejsze automatycznie robione są dwa zdjęcia, a oprogramowanie samo wycina fotografowany przedmiot. Idealna sprawa dla ludzi, którzy kompletnie nie mają pojęcia o fotografii :) Moje wątpliwości...

Dziergana kopara czyli jaja w Katowicach

Katowice jakie są, każdy widzi. Przynajmniej ten kto tu mieszka i chce coś zobaczyć. A czy będzie to coś pozytywnego, czy negatywnego to już inna sprawa... Pamiętam, jak kiedyś, tak z dziesięć lat temu, wracałem z Krakowa pociągiem. W przedziale oprócz mnie siedziały dwie dziewczyny. Gdy wjechaliśmy już do centrum Katowic i przez okno można było zobaczyć tylne elewacje niezbyt czystych familoków, niezbyt piękne podwórka i niezbyt piękne hasioki  (dla Goroli przetłumaczę to ostatnie: hasioki to śmietniki :)), obie dziewczyny aż zaniemówiły.... wpatrywały się w powoli przesuwające się widoki i wreszcie jedna z nich powiedziała: zobacz, co to za miejsce.... jak to wygląda okropnie.... kto tu może mieszkać???? W tym momencie zobaczyły, że będę tu wysiadał i bardzo szybko udały, że ich nie ma :) Czas jednak mija i Katowice się zmieniają. Wprawdzie w 2000 roku, gdy ogłoszono pierwszy konkurs na przebudowę rynku i nasz Kochany-Wieczny-Prezydent obiecywał, że już w 2004/2005 roku będzi...

Kombatanckie wspomnienia czyli Hitachi nie do pokonania

Pewnie tylko część z Was pamięta początki rynku reklamowego w Polsce. Było to już ponad 20 lat temu i spokojnie można powiedzieć, że kiedyś reklama była inna ... Dzisiaj tamte reklamówki już śmieszą do łez, ale wtedy oglądało się to z zainteresowaniem.  Do dzisiaj zapadły mi w pamięć niektóre hasła z tamtych czasów, np. całkiem absurdalne : "Wózki widłowe zawsze na czasie", choć już nie pamiętam nazwy producenta. Piszę o tym, bo znalazłem znakomity film opowiadający o tamtych czasach. Trochę kombatanckie są to wspomnienia, ale usłyszeć od samego twórcy jak beznadziejne robił kiedyś rzeczy - bezcenne :) Jeżeli nie pamiętacie tamtych czasów to tym bardziej będziecie pękać ze śmiechu widząc szacownego Piotra Fronczewskiego w roli eksperta od magnetowidów Hitachi :)

Jak zostać supermodelką czyli przedobrzona reklama

Znalazłem dzisiaj reklamę, która bardzo spodobała mi się. Pewnie wielu osobom może wydać się zbyt kontrowersyjna. Mnie ubawiła, choć nie spełniła swojego zadania, obejrzałem ją trzy razy, a teraz nie mogę przypomnieć sobie,  jaką konkretnie firmę reklamowano.... Taki jest właśnie problem z niektórymi dobrymi reklamami, że są tak zabawne i wciągające widza, że zaczynają żyć własnym życiem. A przecież nie o to reklamodawcom chodzi. Ilu z Was pamięta np. hasło "Jeżeli nie widać różnicy, to po co przepłacać?" ? Pewnie prawie wszyscy pamiętają. A ilu z Was w takim razie pamięta, jaki proszek był reklamowany tym hasłem? Bo ja nie mam pojęcia... Tego nie zapamiętałem. Czyli reklama poniosła klęskę... No dobrze, to była stara reklama i mamy niby prawo nie pamiętać, czego dokładnie dotyczyła. To może coś z nowości. Polubiłem serię reklam z Sercem i Rozumem. Kilka z nich nawet zapadło mi w pamięć, jak np. ta z wielkim zastawionym stołem, przez który jeden z nich biegnie. Wiem, że o...

Kotoreklamy

Jak mówi teoria, ludzie dzielą się na tych, co lubią koty i na tych, co jeszcze o tym nie wiedzą. Ja należę zdecydowanie do tych pierwszych, choć nie mam też nic przeciw psom. Niektóre są nawet fajne. Sam mam nawet kawałek psa (większość należy jednak do sąsiadów). Ale koło kotów nie mogę przejść obojętnie i każdy jeden w zasięgu moich rąk, musi zostać pogłaskany. Znalazłem dzisiaj film reklamowy agencji reklamowej, która zajmuje się kotami. Muszę przyznać, że chyba właśnie znalazłem miejsce, gdzie chciałbym pracować :) Nie dość, że mają na miejscu tyle kotów, to jeszcze używają Maków i Canona :) Sam pracowałem parę razy z kotami na planie i była to trudna walka, by zrobić choć jedno dobre zdjęcie. Pewnego razu fotografując gres dla Cersanitu, wypracowaliśmy taką metodę. Właścicielka kota trzymała go w wyznaczonym miejscu na planie, gdzie miał siedzieć i na moją komendę puszczała go i szybko uciekała z planu. W jednym przypadku na trzy, udawało się jej to zrobić szybciej, niż ...