Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą foto mądrości

Aparat, który wszystko ma bardziej czyli Canon 5Ds cz.1

Na początek podsumujmy kilka spraw. Po pierwsze lubię Canona, nie lubię Nikona, test więc będzie oczywiście nieobiektywny. To chyba oczywista oczywistość dla wszystkich, którzy od dawna czytają mój blog. Po drugie, choćby mnie skręcało z bólu, jeśli Canon jest w czymś gorszy od Nikona, to po cichu, ale jednak to przyznaję. Po trzecie, nie testuję aparatu w teoretycznych testach, a tylko i wyłącznie pod względem mojego, konkretnego wykorzystania sprzętu, nie będzie więc odniesień jak aparat zachowuje się w fotografii dokumentalnej, pejzażowej ani ślubnej. Jeśli interesujecie się Canonem 5Ds, to na pewno przeczytaliście już kilka różnych testów opisujących wszystkie funkcje i parametry. Mogę więc to sobie wszystko odpuścić i zająć się tym co najważniejsze: jak sprawdza się w realnej pracy. Canona 5Ds mam już ponad dwa miesiące i mogę powiedzieć, że przetestowałem go już w wielu zupełnie różnych sytuacjach. Udało mi się też porównać go z jego największymi konkurentami czyli Canon...

Moje spotkanie z Sharanowiczem

Z Maćkiem poznałem się na spotkaniu Blosilesii, obaj byliśmy w tshirtach firmy Gryfnie. Szybko okazało się, że mamy o wiele więcej wspólnych pasji i momentalnie powstał plan, by zacząć razem współpracę. Maciek pisze blog o motoryzacji Podwójna ciągła , ja robię zdjęcia samochodów, więc sprawa była prosta. Jednak na pierwszy ogień poszedł samochód, który mógł skutecznie zniechęcić mnie do fotografowania. Nie dość, że to Volkswagen Sharan, to jeszcze w ulubionym przez fotografów kolorze - czarnym. Maciek na szczęście podzielał mój entuzjazm do tego samochodu, cierpliwie więc czekał, aż uznam, że wreszcie mamy odpowiednie światło. Bo bez dobrego światła, wiedziałem, że nie ma szans, by jakoś pokazać ten samochód. Wybrałem dzień całkowicie bezchmurny i późnym popołudniem zacząłem fotografować. O tej bowiem porze, światło na niebie ma bardzo duży gradient, który odbijając się w karoserii, tworzy regularne, ale nie płaskie odbicia. Gdyby pojawiły się na niebie chmury, wszystkie widz...

O krok od tragedii czyli wtopa miesiąca

Zdjęcie tak samo od czapy, jak to co ja zrobiłem :) Zdjęcia robimy tylko i wyłącznie w formacie RAW. Tą mądrość powtarzam wszystkim od czasu gdy kupiłem moją pierwszą cyfrę czyli Canona 10D . Sam zawsze mam włączony ten format w aparacie i nigdy go nie ruszam, bo nie mam takiej potrzeby. Tym samym nigdy nie sprawdzam co mam ustawione, no bo w końcu po co? Już wiesz do czego zmierzam? Zgadza się. Zaliczyłem mega wtopę i zrobiłem zdjęcia w jpg. Na szczęście w ostatniej chwili się zorientowałem. Było tak. Pojechałem do Warszawy i przy okazji, postanowiłem oddać mojego 1Ds mk3 do serwisu na porządne czyszczenie matrycy. Chciałem to zrobić i sprawdzić przebieg, bo sprzedaję już moją Jedynkę. Zwykle robię to w serwisie w Chorzowie, ale tam dowiedziałem się już dawno, że nie są oni w stanie opróżnić zbiornika, w którym gromadzi się kurz. Jest to coś w rodzaju taśmy klejącej, do której przykleja się kurz, wzbudzony przez ultradźwiękowy mechanizm samoczyszczenia aparatu. Gdy z...

Portfolio fotografa i 3 najczęstsze błędy w jego tworzeniu czyli o walce dumy z pokorą

Dzisiaj opowiem o tworzeniu portfolio, ale nie o tym gdzie i jak pokazywać swoje prace, tylko o tym jak je najpierw wybrać. A to wbrew pozorom jest bardzo ważne, o ile nie najważniejsze. Czym jest portfolio? Niby proste pytanie. Portfolio to zbiór naszych najlepszych prac, które pokazujemy osobom zainteresowanym naszym dorobkiem.  I tu od razu mamy haczyk w słowie "najlepszych". Co bowiem decyduje, że są to nasze najlepsze prace? Zwykle to my sami je wybieramy i dlatego trafiają tam zdjęcia odpowiadające trzem kryteriom: 1. Foty, z których jesteśmy najbardziej zadowoleni.  Ta kategoria zawiera zdjęcia o świetnej kompozycji, technice i doskonałym przedstawieniu tematu. Przynajmniej w naszej opinii :) Znajdą się tu foty, na których osiągnęliśmy coś nowego, udało nam się zastosować nową technikę, zrealizowaliśmy jakiś nasz zamysł, albo po prostu zrobiliśmy zdjęcie w klimacie, jaki zawsze nam się podobał. 2. Zdjęcia, którymi najbardziej możemy się pochwalić. Najleps...

Studium powstawania zdjęć czyli jak zwykle nowe inspiracje z Festiwalu Fotografii w Rybniku

Ten festiwal to dla mnie już stały punkt programu. Tam pierwszy raz występowałem przed dużą publicznością, potem jeździłem tam oglądać i słuchać prezentacji innych fotografów, a od dwóch lat robię tam warsztaty. Tym razem pokazywałem jak fotografować samochody i choć myślałem, że zainteresuje to samych facetów, ku mojemu wielkiemu (i miłemu) zdziwieniu połowa uczestników to były panie. Jak zwykle wolne miejsca rozeszły się błyskawicznie i słyszałem nawet, że na FB pojawiły się jakieś spiskowe teorie, że miejsca przydzielane są tylko znajomym królika :) Ale nie ma się co dziwić, gdy warsztaty są darmowe, to miejsca znikają natychmiast. W tym momencie chciałbym przeprosić wszystkich, którzy nie dostali się, ale nie mogłem zaprosić wszystkich chętnych, bo wtedy zamiast warsztatów byłby możliwy tylko wykład. Choć zajęcie były w miarę krótkie, udało mi się pokazać sporo przykładów jak podchodzić do fotografowania i myśleć o świetle na samochodach, coś o czym mógłbym mówić godzinami :) Zrob...

Top Gear nie wraca na antenę, a ja tak :)

Gdzie byłem gdy mnie nie było? Tam gdzie zawsze. Pracowałem, trochę chorowałem, trochę leniuchowałem i dużo zastanawiałem się w jaką stronę chce dalej pójść z moim blogiem. Dawno temu miałem zasadę: jeden post dziennie, zasadę, którą wymyślił dla mnie Tomek, za co nadal jestem mu wdzięczny, bo tylko dzięki temu ten blog powstał i się rozwijał. Pisałem w ten sposób przez dwa lata, potem zacząłem się opuszczać w codziennym pisaniu i nie było to dla mnie komfortowe. Czułem, że nie wypełniam swoich postanowień. Od grudnia ubiegłego roku znowu pisałem codziennie przez dwa miesiące. A potem ogarnęły mnie wątpliwości. Musiałem zrobić przerwę i odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Brakowało mi tego widoku :) 1. Po co piszę ten blog? To najważniejsze pytanie. Gdy ten blog powstał, miał za zadanie wzmocnienie pozycjonowania mojego nazwiska i mojej strony. To zadanie częściowo zostało zrealizowane. Częściowo, bo moje nazwisko teraz łatwo znaleźć w sieci, ale sam blog jest znacznie lepiej...

Decydujący moment czyli o utraconych szansach

Na pewno słyszeliście o "decydującym momencie", który według  Henri Cartier-Bressona był kwintesencją danej chwili. To  święta  zasada większości pewnie fotografów  dokumentalnych. Kto zdąży sfotografować moment gdy but ląduje na głowie prezydenta, ten jest królem fotografów. Tylko, że w dzisiejszych czasach jest często efekt przypadku. Gdy Henri fotografował w swoich czasach, a zaczął to robić w latach trzydziestych ubiegłego wieku, mógł tylko pomarzyć o aparatach robiących 12 klatek na sekundę. Miałby jedną jedyną szansę na zrobienie takiego zdjęcia. Dzisiaj jest znacznie łatwiej, naciskam migawkę, aparat analizuje cały czas naświetlenie, ustawia ostrość i jeszcze kontroluje czy obiekt się porusza ją w miarę potrzeby.  A zdjęcia wcale nie robimy lepsze niż za czasów Henriego. A przynajmniej nie są o tyle lepsze, o ile polepszyła się technika od tego czasu. I tu dochodzę...

Foto inspiracje

Jesteśmy otoczeni zdjęciami, filmami, reklamami z każdej strony. Mam wrażenie, że z każdym dniem jest tego coraz więcej i łatwo się w tym zgubić. Jeżeli jakiś sposób fotografowania jest modny, to zaraz widzę wszędzie zdjęcia robione w tym stylu. Ja natomiast nie lubię podążać ślepo za modą. Mam swoje spojrzenie na fotografię i swoją estetykę. Lubię natomiast spojrzeć na świat szerzej, nie tylko przez pryzmat stylu aktualnie obowiązującego. Zbieram więc od lat zdjęcia, które mi się podobają, inspirują albo po prostu mają jakiś pomysł, który chcę zapamiętać. Mam w tej chwili już wiele tysięcy takich zdjęć i ciągle zapisuję nowe. Czasem po latach niektóre kasuję, ale takich zdjęć jest nie wiele. Bo nawet te , które przestały zachwycać lub nawet śmieszą, pokazują mi drogę, jaką przeszła fotografia. Są między nimi fotografie absolutnie ponadczasowe, wtedy zastanawiam się, co decyduje o tej ponadczasowości. Gdy muszę wymyślić nową sesję, siadam z kawą i oglądam mój zbiór fotografii, szu...

Spytaj Artura czyli jak oświetlać samochody - część 2

Wczoraj rozpocząłem temat fotografowania i oświetlania samochodó w i omówiłem światło zastane. Dzisiaj skupmy się na świetle błyskowym. Wróćmy do przykładowego zdjęcia Ferrari. Dla mnie najważniejsza zasada w oświetlaniu, to jak już pisałem wczoraj, pokazanie samochodu takim jak widział go projektant czyli podkreśleniu linii i charakteru. Spójrzcie na drugie zdjęcie, w masce odbija się połowa otoczenia tworząc kompletny chaos. To coś co często widać na nieudanych zdjęciach samochodów. Oczywiście, jeśli postawimy samochód na tle świateł miasta, a one nie będę się w nim odbijać, to też nie jest dobre, bo będzie to wyglądało na montaż. Dlatego wcześniej wspomniałem o wyborze tła, gdyż ono będzie determinowało sposób oświetlenia. Przy tym Ferrari wiedziałem, że będzie on stał  na neutralnym ciemnym tle, dlatego moglem się skupić wyłącznie na kształcie samochodu. Światło ustawiłem tak, że pada tu zawsze od góry (to też jest uwzględnione już przez projektanta, bo to w końcu nat...

Spytaj Artura czyli jak oświetlać samochody - część 1

Mateusz Zahora  pisze... Jak oświetlać samochody? ;) Co wg Ciebie jest najważniejsze w fotografii motoryzacyjnej Trudne pytanie. A może jednak nie. Gdy zastanawiam się jak oświetlić samochód, zaczynam od początku. Mówiąc początek, mam na myśli moment gdy samochód pojawia się w głowie projektanta i przybiera następnie materialną postać. Staram się odtworzyć ten proces, odkryć zamysł designera i zobaczyć samochód w taki sposób, w jaki on sam go widział. Wszystkie przetłoczenia, załamania linii, krągłości powstały w jakimś celu. W samochodach najtańszych forma podporządkowana jest niskim kosztom produkcji, w tych najdroższych forma ma zniewalać, ale też symbolizować sportowy duch czy też obrzydliwe bogactwo połączone z klasą. Wtedy projektant może zaszaleć z formą i nie przejmować się czy kolejne przetłoczenie podniesie koszty produkcji czy nie. No, może, aż tak dobrze to nie jest, ale tu swoboda twórcza raczej ograniczona jest kwestią uzyskania dobrej aerodynamiki i ...

Będę studiował fotografię

W krótkich żołnierskich słowach: jest dobrze, będzie lepiej! Tak wyglądają moje postanowienia na ten rok. Będę uczył się nowych rzeczy, rozwijał stare umiejętności i realizował sesje, o których już dawno myślałem. No bo dlaczego miałbym tego nie zrobić ? :) Przede wszystkim, chcę skupić się na pracy z modelem. Do rej pory, bardzo dużą uwagę poświęcałem światłu i choć tu nauka nigdy nie ma końca, to czuję, że mogę teraz na sesjach trochę wyluzować pod tym kątem, a skoncentrować się właśnie na modelach. To przyniesie mi największą korzyść w tej chwili. Tak uczyłem kiedyś modela skoków na planie :) fot. Anna Burek Planuję również bardziej skupić się poznaniu szczegółów wizażu, stylizacji i scenografii, wszystko po to, by móc bardziej efektywnie współpracować z ekipą na sesjach. Czeka mnie więc wiele nauki ale bardzo się z tego wszystkiego cieszę. Mam nadzieję, że będziecie w tym roku tu ze mną i będę miał się z kim dzielić moimi nowymi przemyśleniami i umiejętnościami :)

Spytaj Artura czyli jak oświetlać w studio ludzi w okularach

Damian  pisze... Witam, mam pytanie, jak oświetlać w studio ludzi w okularach? Jakie ustawienia lamp polecasz, a jakich zdecydowanie nie? Pozdrawiam To znowu niby problem banalny, a jednak ważny, bo pewnie każdy wiele razy się denerwował gdy w okularach odbijały się lampy. Pomysłów na rozwiązanie tego problemu jest kilka: 1. Prosty i głupi - wyjmujemy szkła z okularów. Znika problem odbić, jednak na zbliżeniach będziemy wyraźnie widzieli, że szkieł w oprawkach nie ma. Wygląda to kiepsko i nienaturalnie. Nie polecam. 2. Ekstremalny i kosztowny - wymieniamy szkła w oprawkach na inne. Odbicie w okularach pojawia się najczęściej gdy mamy szkła o dużej krzywiźnie soczewki. Gdy wymienimy je na inne, o mniejszej sile lub nawet "zerówki", problem może zniknąć. Ale nie musi. Największą trudnością tej metody jest konieczność przygotowania wcześniej u optyka innych szkieł. Musimy też pamiętać, że nasz model w takich szkłach może źle widzieć, co wpłynie na to jak się będzie za...