Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą architektura

Muzeum torebek

Kontynuując nadrabianie zaległości, przypomniałem sobie, że tych zdjęć jeszcze nie pokazałem nigdzie. A trochę czasu już upłynęło, bo sesję zrobiłem w sierpniu. Zrobiłbym ją już dużo wcześniej gdyby nie problemy z pogodą. Nie pamiętam już ile razy ją przekładaliśmy, gdy w końcu trafiliśmy w okienko pogodowe. Zdjęcia torebek Aretesanias zrobiłem na terenie nowego Muzeum Śląskiego. Takie obiekty zwykle nie są przyjazne fotografom. W swoim życiu odbyłem już setki rozmów z ochroniarzami na temat co robię, dla kogo, po co, gdzie jest moje zezwolenie i że mam oddać film mimo, że to aparat cyfrowy. Nie żartuję, raz takie zdanie usłyszałem : Nic mnie to nie obchodzi, że to cyfrowy aparat, proszę oddać mi film! Tym większym dla mnie szokiem było, gdy okazało się, że tutejsi ochroniarze to fajne chłopaki. Pożyczyli drabinę, a raz nawet przynieśli mi zaślepkę do obiektywu, którą znaleźli na ławce. Nie była w prawdzie moja, więc nie wziąłem, ale to zachowanie nie było tym do czego jestem przyz...

Najlepszy plener do sukien ślubnych czyli znowu fotografuję w Krowiarkach

Wiem, wiem. Myśleliście już, że pewnie po cichu zwinąłem interes i wyjechałem do Londynu by popracować na kasie w Tesco. Miesiąc czasu się nie odzywałem, nie dawałem znaku życia, a co gorsza, przez połowę tego czasu byczyłem się. Nie oznacza to, że nie miałem przez ten czas ochoty pisać bloga. Nawet nie wiecie ile postów napisałem w tym czasie…w swojej głowie. Gdy już w końcu Apple wypuści nowy iPhone 17, to na bank będzie miał on funkcję dyktowania za pomocą myśli i wtedy zostanę najpłodniejszym blogerem. Do tego czasu obawiam się, że czasem będziecie musieli poczekać na nowe posty. Historię mojej dwutygodniowej włóczęgi po Bałtyku opiszę może następnym razem, bo to długa historia. Dzisiaj chcę powiedzieć parę słów o sesji jaką zrobiłem kilka dni temu. W pałacu w Krowiarkach kiedyś już fotografowałem. Letnia kolekcja robiona zimą w nieogrzewanym pałacu, to spore wyzwanie. Tym razem było znacznie łatwiej, co nie oznacza, że łatwo. Do współpracy zaprosiła mnie Patrycja Szlażko , pr...

IN Magazyn

Gdy słońce jeszcze mile grzało nas do późnych godzin wieczornych ( czyli wczesną jesienią ), zrobiłem sesję dla  Oli Grzonki, znakomitej architektki z pracowni Cechownia. Fotografowałem restaurację Młyn Zygmunta, która powstała z przebudowy starego młyna. Oli udało się połączyć nowoczesność z zachowaniem starych mechanizmów i urządzeń. Najbardziej podobał mi się wielgachny drewniany mechanizm robiący, chyba to, co się robi w młynie, wokół którego porozstawiane są stoliki dla gości. Niestety tego jeszcze nie mamy sfotografowane, bo inwestor czekał na pewne detale, ale niedługo będziemy robić drugą część sesji. A to co już jest zrobione możecie zobaczyć w magazynie IN Magazyn , dostępnym bezpłatnie na iPady, kilka zdjęć jest też w magazynie BE , którego akurat na iPadzie nie obejrzycie  ( flash ). BE znam już od dawna, IN Magazyn, to nowa rzecz. Powiem, że wygląda obiecująco, jest sporo ciekawych treści dla ludzi interesujących się wnętrzarstwem i designem. Trzeba tylko p...

Spytaj Artura czyli jak fotografować wnętrza

Krystian  pisze... Witam Artur, Mógłbyś w którymś z postów przybliżyć jak wykonywać fotografie wnętrz? Chodzi mi o kilka prostych technik dzięki którym można by poprawić zdjęcia np. mieszkania. Fajnie by było żebyś opisał np. coś co można wykonać i dać radę zrobić amatorskim sprzętem, a z drugiej strony jakieś techniki profesjonalne (z użyciem lamp itp) :] Sytuacja idealna - wzdłuż całego pomieszczenia są duże okna doświetlające wnętrze. ISO 100 f14 t3,2s Rozwiązanie tego problemu jest tak banalnie proste, że czasem aż trudno w to uwierzyć. A odpowiedź zawiera się w trzech słowach : długi czas naświetlania. To może od początku. Przychodzimy do typowego mieszkania lub biura, jedno lub dwa okna, które dają nie za dużo światła. Po pierwsze musimy wybrać dobrą porę dnia. Najlepsze światło do takich zdjęć będzie wtedy, gdy słońce nie świeci bezpośrednio przez okno. No oczywiście, poza tym jednym przypadkiem, gdy dokładnie taki efekt jest nam potrzebny. W każdym innym pr...

Strona. Nowa strona.

Kiedyś usłyszałem zdanie, które wypowiedział jeden z muzyków Tangerine Dream, Edgar Froese i bardzo mi się ono spodobało. "Mówić o muzyce to jak tańczyć o architekturze". Jestem jak najbardziej tego samego zdania i uważam, że można to stwierdzenie odnieść też do fotografii. A dzisiaj chcę odnieść je do mojej nowej strony. Nie będę przecież opisywał co i jak działa, bo znacznie łatwiej jest ją zobaczyć :) Jeszcze uzupełniam tam ciągle różne informacje, jeszcze będą drobne prace prowadzone, ale zasadnicza część już działa. Jak pewnie zauważycie, czytanie newsów po angielsku każdemu przyjdzie  z ogromną łatwością :) To zapraszam : www.arturnyk.pl Oczywiście ciekawy jestem Waszych opinii o stronie.

Nowy Brutal w mieście

Wszyscy fotografowie, posiadacze aparatów, a nawet telefonów z aparatami, byli dzisiaj na nowo otwartym dworcu. Takie właśnie miałem wrażenie widząc całą masę ludzi fotografujących wszystko co się tylko dało. Ja też z moim ajfonem dołączyłem do nich. Wreszcie mamy dworzec w Katowicach. Jako wielki przeciwnik wyburzenia starego dworca, miałem duże wątpliwości czy w jego miejsce powstanie coś dobrego. Mieliśmy wielki dworzec zmasakrowany budami, straganami, reklamami i czym się tylko dało. A jednak była to świetna  brutalistyczna architektura, tylko niemiłosiernie przykryta brudem i radosną twórczością PKP oraz handlarzy. Teraz mamy nieduży dworzec będący przybudówką do wielkiego centrum handlowego... Do tej pory mogłem jednie podziwiać wejście do dworca i jego nowe kielichy. Słynne już kielichy są nawet fajnie zrobione. Znacznie gorzej wygląda przeszklenie między nimi. Nie wiem dlaczego stolarka jest czarna, co powoduje, że wygląda ciężko. Na dodatek podziały okien nie są takie...

Cokolwiek...

Wiem, wiem, już dawno powinienem coś napisać. A dzisiaj kilka osób zaapelowało do mnie bym napisał cokolwiek, bylebym dał znać, że dalej żyję i mam zamiar pisać dalej :) Ta długa przerwa spowodowana była krótkimi wakacjami i dużą ilością pracy oczywiście. Ledwo jednego dnia robiłem zdjęcia w Pyrzowicach, gdzie mogłem do woli włóczyć się po płycie lotniska dzięki fascynatowi samolotów i fotografii, który mnie tam oprowadzał, a już na drugi dzień z tego samego lotniska odlecieliśmy do Turcji. Nigdy tam jeszcze nie byłem i nie do końca wiedziałem co nas spotka. Że będzie ciepło, to wiedziałem. Ale, że będą upały po 37 stopni, to już niekoniecznie. Nadmierna temperatura to właściwie jedyna wada tych wakacji. Jak będzie wyglądała Alanya, też nie do końca sobie wyobrażałem. A jest to niekończący się ciąg hoteli, knajp i sklepów ze sporą domieszką minaretów. Zdjęcie poniżej doskonale opisuje całe miasto. Jeszcze tylko jedna uwaga. W kwestii nowoczesnej architektury mają nieco odmienne ...

Modern Line czyli zdjęcia na bruku

Pracowałem i pracowałem cały luty i marzec, a teraz mogę wszystko pokazać. No właściwie nie wszystko bo całość tego projektu to 90 zdjęć :) Ograniczę się więc do zaledwie 35 fotografii. Firma Bruk, z która pracuję od dawna zdecydowała się wejść na rynek z zupełnie nowym produktem skierowanym do innego niż dotychczas odbiorcy. Musieliśmy więc zrobić coś zupełnie innego niż do tej pory. Długo trwały rozmowy na temat znalezienia odpowiedniego sposobu pokazania szarych, minimalistycznych kostek i to inaczej niż konkurencja :)

Katowice światową galerią murali?

Street Art Festiwal rozpoczął się  na dobre, a ja postanowiłem przyjrzeć się, co już możemy zobaczyć na katowickich murach, a także sprawdzić, co dzieje się z już istniejącymi pracami z pierwszej edycji festiwalu. Przyznam szczerze, że rok temu niezbyt zainteresowałem się tą imprezą w trakcie jej trwania. Nie jestem też znawcą i wielkim zwolennikiem graffiti. Ale nie mogę przejść obojętnie obok inteligentnej i zmuszającej do myślenia sztuki , pojawiającej się czasem w najbardziej zaskakujących miejscach. Bo, że jest to sztuka, nie mam wątpliwości. A stali czytelnicy mojego bloga znają moje nastawienie do nowoczesnej sztuki.... Zawsze przyglądam się muralom i graffiti, no i mam kilka ulubionych. Polubiłem np. zrewitalizowane podwórka na Mariackiej Tylnej, czyli w samym centrum przestrzeni festiwalowej. Do moich ulubieńców należą krwiożercze rośliny, które czyhają na niewinne ptaszki :)

Jestem za głupi czyli o sztuce nowoczesnej raz jeszcze...

Wracam powoli do normalnego trybu pisania codziennie.... mam nadzieję:) Rozleniwiłem się ostatnio, to fakt, za to spędzałem czas bardzo przyjemnie :) Jednym z efektów była wizyta w MOCAKu, czyli Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie . Miałem od dawna wielką ochotę zobaczyć to muzeum, głównie z powodów architektonicznych. I rzeczywiście, muzeum zachwyca. Nie ma tu mowy, byśmy mogli mieć kompleksy w porównaniu z innymi muzeami tego typu na świecie. Mimo swojego ogromu, budynek jest bardzo kameralny. Czysta forma architektoniczna pozwala na ekspozycje każdej możliwej formy sztuki.

Sztuka nowoczesna

Na koniec roku postanowiłem zrealizować wyjazd do miejsc, które chciałem od dawna odwiedzić. Dzięki temu otrzymacie dokładną relację z dwóch miejsc: MOCAK'u czyli Muzeum Sztuki Współczesnej i z Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Dzisiaj zwiedziłem to pierwsze. Powiem szczerze, że najbardziej zachwycałem się architekturą samego muzeum. Sztuka, jaką miałem tam nieszczęście zobaczyć, trochę mi w tym przeszkadzała... Jednak kilka rzeczy zainspirowało mnie na tyle, że nagrałem krótki film. Jestem przekonany, że będzie on kamieniem milowym w rozwoju mojej drogi artystycznej. Gdy tylko ochłonę z wrażenia, jakie wywarła na mnie sztuka, napiszę o wszystkim, co widziałem i co sfotografowałem, tym razem wyjątkowo nie ajfonem.

W gangolu

Czasem kadr sam rodzi się sam. Przygotowując się do sesji dla znajomego, obejrzałem sobie dokładnie kopułę koło Spodka i przygotowałem kilka kadrów. Jednak wtedy byłem tam o innej porze, inna była pogoda, szukałem też z trochę innym nastawieniem. Kiedy pojawiłem się tam kolejny raz już na sesji, świeciło piękne słońce. Kadry, które sobie wymyśliłem, wyglądały w porządku, ale nagle zobaczyłem coś zupełnie nowego. Gdy byłem wcześniej, padał drobny deszcz i światło było szare i nijakie. Teraz, gdy słońce stworzyło całą kompozycję blików, cieni i świateł, kadr powstał sam. Wystarczyło wstawić tam modela. Chaos linii bardzo mi pasował do dynamicznej formuły zdjęć. Czyli czasem fotograf musi mieć trochę szczęścia :)

Knajpa idealna. Prawie

Dzisiaj rano jadąc z Szymonem na zdjęcia, przejeżdżaliśmy przez podwarszawską miejscowość Książenice.  Zobaczyliśmy tam knajpę o wyjątkowej urodzie, zbudowaną w klimacie cypryjskim. Tak nam się spodobała, że postanowiliśmy po południu zajrzeć tam na obiad. Już prawie widzieliśmy się jak siedzimy na tarasie i jemy coś dobrego... Niestety, ze zdjęć wracaliśmy w strugach deszczu i musieliśmy zadowolić się stolikiem we wnętrzu. Architektura jest na naprawdę dobrym poziomie, widać, że projektował to architekt o wyczuciu estetyki i funkcji budynku. Niestety, wygląda na to, że po zaprojektowaniu restauracji i hotelu, wyjechał na długie wakacje lub właściciel stwierdził, że wnętrze to on sam umie zaprojektować.... Tak, jak zachwycałem się widokiem zewnętrznym, tak w środku rozbolały mnie oczy od tego, co zobaczyłem. Wystarczy, że powiem, iż "dekorator" zakończył swą edukację zawodową w latach siedemdziesiątych na kursie wakacyjnym w ośrodku zakładowym jakiejś huty. I na tym zak...

Krysia

Wpadły mi dzisiaj w ręce zdjęcia Krysi. Może nie jest już pierwszej młodości, ale ciągle można zobaczyć w niej coś ciekawego. Gdy użyje się pięćdziesiątki 1,4 z maksymalnie otwartą przesłoną, to i zmarszczek tak nie widać. Zresztą już niedługo Krystyna ma przejść kuracje odmładzającą i wtedy będzie znowu jak młoda dziewczyna. Zdjęcia te zrobiłem jako dokumentację przed sesją. Wszystko tam wyglądało fajnie, gdzie bym nie popatrzył, wszędzie znajdowałem ciekawy kadr. No i trochę podciągnąłem w Aperture :) Jeżeli kiedyś będziecie mogli odwiedzić Szyb Krystyna w Bytomiu, zróbcie to koniecznie.

Katowice europejską stolicą?

Czy ktoś  na serio liczył, że Katowice zostaną wybrane europejską stolicą kultury? Słyszałem dzisiaj wypowiedzi w radio, jakoby w Katowicach panowało przeświadczenie, że zwyciężymy. Ja raczej nie miałem wątpliwości co do wyniku. Bardzo żałuję, że nie wygraliśmy, może wtedy wreszcie nasze kochane władze coś zaczęłyby konkretnego robić. Może nawet dorobilibyśmy się przebudowy rynku? Żartuję. Na to już nikt chyba nie liczy... Na szczęście jest tu wielu fajnych ludzi, którzy, nie patrząc na władze, robią sami kulturę. Tylko w nich nadzieja :) Mimo wszystko wierzę, że będzie się tu działo coraz więcej. To jedno z dzisiejszych katowickich centrów kultury... To już archiwalne zdjęcie kopalni Katowice. Dzisiaj w tym miejscu rozpoczyna się budowa nowego Muzeum Śląskiego, obok będzie nowa Filharmonia Śląska i odbywa się tu Festiwal Tauron Nowa Muzyka. No i jeszcze obok jest Spodek :)

Drobne oszustwo

Spójrzcie na to zdjęcie, czy widzicie, co jest nie tak? Robiąc to zdjęcie do kalendarza Rzecz Śląska, nie przewidziałem jednej rzeczy. Dopiero na sesji zorientowałem się, że nie ma szans, by zrealizować je tak, jak sobie wymyśliłem.  Dostałem wstępny pomysł, by sfotografować Kamila Durczoka na Nikiszowcu, miejscu wybitnie śląskim, a  jednocześnie naszpikowanym antenami satelitarnymi. Ja rozwinąłem ten pomysł i wymyśliłem, by Kamil siedział na parapecie okna z nogami na zewnątrz. Sam nie wiem, jak to zrobiłem, że się zgodził na to, ale wiem, że raczej już mnie nie lubi :) Znalazłem odpowiednie miejsce, zapukałem do drzwi, gdzie otworzyła mi starsza pani. Czy mogę skorzystać z pani okna, by sfotografować Kamila Durczoka? Oczywiście, nie ma problemu. Pani nawet się nie zdziwiła. Ludzie w mieszkaniu po drugiej stronie ulicy też niczemu się nie dziwili, tylko pozwolili mi wejść do swojego mieszkania, bym mógł robić zdjęcia. Fajni ludzie tam mieszkają :) Znaleźliście już, c...

Biały dom

Aby przeciwstawić się temu, co pokazałem wczoraj, dzisiaj parę zdjęć architektury, która jest dla mnie oddechem i inspiracją. Właściwie można powiedzieć, że na tych zdjęciach nic nie ma. Kilka białych płaszczyzn i krzywizn. Są tu zdjęcia nowych  i starych domów, paru detali, a nawet jednego hotelu, który z założenia miał być pewnie bajkowy. A jednak każde  z nich jest dla mnie obrazem dającym spokój. Minimalizm, światło, biel, błękit. Żadnych plastikowych krasnoludków, kolumienek przed wejściem, czerwonych dachówek i żółtych elewacji. Nasz rząd ma pomóc Tunezji we wprowadzaniu demokracji. Może Tunezja w zamian wyśle do nas paru architektów?

Plastik fantastik czy konkurs z nagrodą

Krasnale ogrodowe są ciągle popularne za naszą zachodnią granicą, ale u nas też można znaleźć ich zwolenników. Niedaleko mojego domu jest "willa", której właściciele bardzo dbają o ogród. Można znaleźć tam wiele gatunków roślin umieszczonych zgodnie z zasadą: nic nie wygląda tak dobrze, jak chaos. To w ogóle by nie zwróciło pewnie mojej uwagi. Ale piękny ogród został jeszcze upiększony plastikowymi figurkami zwierzątek i krasnali. Do tego jest jeszcze malutka kapliczka z figurą Maryji... Niedawno spotkałem inny jeszcze piękniejszy ogród. Ale co będę go opisywał... tego żadne słowa nie opiszą, musicie sami zobaczyć... Może w pierwszej chwili nie robi takiego wrażenia, ale powiększcie zdjęcie i policzcie, ile plastikowych zabawek jest tu zgromadzonych. Część widać tylko we fragmencie, więc patrzcie uważnie. I uwaga, ogłaszam konkurs na weekend. Kto pierwszy poda w komentarzach prawidłową ilość plastikowych zabawek, dostanie nagrodę :) (misia na statku liczymy jako jedn...

Kulokaktusy czyli designus petus

Wczoraj wybrałem się na szkolenie dotyczące dotacji unijnych. Po godzinie już wyszedłem, bo dowiedziałem się, że nie kwalifikuję się. Znowu... Zawsze mam firmę albo za krótko, albo za długo, albo coś innego nie pasuje. Szkolenie było jednak trochę pretekstem, bo odbywało się na Wydziale Teologii na Uniwersytecie Śląskim. Nigdy jeszcze tam nie byłem w środku, a budynek od dawna mi się podobał. I nie zawiodłem się, wnętrza są ciekawe. Szybko natomiast zainteresowałem się czym innym, kaktusami na wewnętrznym dziedzińcu. Z daleka już wyglądały świetnie, z bliska mnie zaskoczyły, gdy zobaczyłem, z czego są zrobione. Znakomite połączenie ekologii i designu :)

Salon Volkswagena

Wczoraj pokazałem zdjęcia hotelu, a dzisiaj ujrzą światło dzienne fotografie salonu Volkswagena ze Świętochłowic, które robiłem w tym tygodniu. Architektura jest naprawdę dobra, zdecydowanie przebija dotychczasowe salony grupy VW, które dosyć szybko zestarzały się wizualnie. Natomiast proste, czyste linie, oszczędne środki i dobre materiały powodują, że ten salon bardzo mi się podoba. Wiem, dla wielu osób taki minimalizm jest nudny, ale ja świetnie czuję się w takich wnętrzach i raczej nigdy nie znudzą mi się.