Przejdź do głównej zawartości

Warszawa w korkach (jednak)

Chyba wczoraj za bardzo się nachwaliłem, że tak fajnie mi się jeździło. Dzisiaj wyjeżdżając ze stolicy, wpadłem w takie korki, że od razu mi przeszło. Jedyną moją pociechą był widok samochodów wjeżdżających do miasta. Bo jeżeli ja miałem problemy, to im wjazd do centrum zajmie pewnie czas do rana.
Byłem też dzisiaj po raz pierwszy na Bielanach. Podobało mi się, fajne miejsce. Polecam zwłaszcza mały, niepozorny bar z irańskim jedzeniem, gdzieś niedaleko ulicy Dantego. Druga rzecz godna polecenia to miejscowy bazar. Myślałem, że nasz katowicki jest szokujący wizualnie, ale ten na Bielanach zrobił na mnie wrażenie. Zrobiłem tylko dwa zdjęcia. A potem uciekłem. Nie, nikt mnie nie gonił, tylko moje oczy musiały znaleźć chwilę ukojenia w widoku budynku stacji metra. Jest dobrze zaprojektowany i na szczęście był tylko 50 metrów od tego płotu. Zdjęcia, które Wam pokazuję, są tylko zabawne. To, co ja widziałem na bazarze, było zbyt przerażające, by publikować. To, co trochę widać za płotem, może dać jedynie przedsmak tego, co było w środku.
Gdybym był ministrem szkolnictwa to jako przedmiot obowiązkowy zrobiłbym projektowanie graficzne i architekturę. Może wtedy ludzie przestaliby budować domki w kolorze łososiowym, z niebieskim dachem i z kolumnami przed wejściem.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...