Przejdź do głównej zawartości

Ze strychu do Londynu

Dzisiaj będę się chwalił, co rzadko mi się zdarza.  Przed godziną dostałem maila z informacją o publikacji mojego edytorialu w wydawanym w Londynie magazynie fashion - MC MAG. Bardzo mnie ta informacja ucieszyła, bo zobaczenie własnych fotografii w zagranicznym magazynie to zawsze świetna sprawa. Tak bardzo się cieszę, że aż będę pisał dzisiaj poważnie. Ale obiecuję, że jutro wrócę do dawnej formy.

Sesję stworzyłem we współpracy z młodym i odjechanym stylistą Grzegorzem Poradą. Grzegorz wpadł na pomysł, by sesję zrobić w jakiejś piwnicy. Ja zaproponowałem własny strych. I tak zostało. Najlepsze w tym wszystkim było to, że nie napracowaliśmy się nad aranżacją. W zasadzie nie zrobiliśmy nic. Strych po prostu tak wygląda i chwała za to moim sąsiadom, którzy uznali, że te rzeczy będą im jeszcze potrzebne. Moje były jedynie dzieła Lenina, które kupiłem w czasach, gdy kosztowały mniej, niż zwykła gazeta. Przez lata bardzo dobrze się sprawowały w roli podstawek pod kolumny.
Za dobrą atmosferę na sesji i wizaż odpowiadała Zosia Zielińska. Czesała kreatywna Ela Wilska, a pomagał wszechstronnie Maciek Kotylak. Dzielnie marzli, pozując, Jacqueline i Darek Wierzycki.






Bawiliśmy się doskonale, zwłaszcza gdy Darek wystąpił w kasku narciarskim. Ciężko było uspokoić w tym momencie Jacqueline, która śmiała się przeraźliwie, gdy pochylał się nad nią. Mnie podobał się kaganiec, Jacqueline zakładała go Grzegorzowi z dużą wprawą. Ciekawe, skąd ją miała?

Cały numer można zobaczyć tu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...