Przejdź do głównej zawartości

Mistrzowska sesja

Jako, że w ten tydzień zrobiłem sobie wolne tak, jak zapowiedziałem, to wolno mi było pracować, ile chciałem. Dzisiaj  cały wieczór robiłem sesję dla naszego mistrza fryzur, a nawet dwóch, czyli obu Tomków. Dostałem zadanie zbudowania surowego światła, które miało współgrać ze stylistyką ubrań i fryzur. Bardzo, bardzo chciałem być ambitny i użyć co najmniej dwóch lamp, ale nic z tego. I tak najlepszy efekt był przy jednej lampie.
Jednaj, ale jakiej fajnej. Pożyczyłem od kumpla i testowałem dzisiaj beauty dish Elinchromu.  Kawałek tej czaszy widać na zdjęciu, a jest to tylko malutki kawałek, bo cały garnek ma średnicę 70 cm. Prawdziwy olbrzym, który potrafi zalać ostrym i równym światłem bardzo dużą powierzchnię. To, co mi się w niej podoba, to wymienne deflektory o różnych właściwościach, od złotego, srebrnego, po biały i przezroczysty. Ja jednak zdecydowałem się nie użyć żadnego, aby maksymalnie wyostrzyć światło. Dziwny natomiast jest cień, wygląda, jakby były dwa źródła światła.
Będę medytował na ten temat i może zgłębię tę tajemnicę :) Jak się wyśpię.



Na zdjęciu Tomek Szabelka i fryzura stworzona ręką Tomka Stycznia. Tę rękę nawet widać.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...