Przejdź do głównej zawartości

Nauczanie początkowe

I znowu dzisiaj bylem profesorem. Tym razem w fotograficznym przedszkolu, czyli prowadziłem warsztaty fotograficzne dla początkujących.

W związku z tym musiałem jak zawsze tłumaczyć sprawy, które są dla mnie tak proste, że nie zastanawiam się normalnie nad nimi. I jak zawsze wtedy, okazuje się, że nie jest tak łatwo tłumaczyć rzeczy niby proste. Niby proste, bo dopiero, gdy tłumaczę zależności: przesłona- głębia ostrości-czas-czułość-ogniskowa-jasność obiektywu-wielkość matrycy-idlaczegojestjakjest, to sam orientuję się, że nie jest to takie łatwe :) Zwłaszcza do wytłumaczenia :)

Ale gdy po moich wskazówkach ludziom wychodzą zdjęcia, to zaczynam rozumieć nauczycieli, którzy czują satysfakcję z pierwszego dobrze odrobionego zadania ucznia :)

Komentarze

Anonimowy pisze…
Czasami się nie udaje, ale satysfakcja też jest, bo wiem że maluch zaczął myśleć, po swojemu, ale myśleć:
Dzień przed wyborami samorządowymi. W świetlicy szkolnej pojawiła się urna do oddawania głosów. Tłumaczę więc po co: specjalny, zabezpieczony pojemnik gdzie pełnoletni ludzie mogą oddawać swoje głosy na........ itd. Po czym Oskar (6 lat) zbulwersowany wstał i powiedział: Proszę Pani, dlaczego tylko dorośli?! Ja też mam ładny głos i chce go oddać!
Kocham swoją pracę:)
Artur Nyk pisze…
Świetne :)))) Ładny głos :)))

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.