Przejdź do głównej zawartości

Mam nowy samochód (znowu)

I na dodatek kosztowało mnie to tylko kilkaset złotych. Naprawdę super okazja!
Zresztą, ostatnio raz na kilka miesięcy mam nowy samochód i zawsze bardzo mnie to cieszy.

No dobrze, może nie tyle chodzi o to, że rzeczywiście mam nowy samochód, ale o wrażenie, że mam nowy samochód. A mam je za każdym razem, gdy odbieram samochód z serwisu po naprawie. Nieważne co się zepsuje. Ważne, że nagle to coś na nowo działa tak, jak powinno.

Nie jestem odosobniony w tym wrażeniu. Mój dobry znajomy ma dokładnie tak samo. Ostatnio zrobił przegląd po 200.000 km i już sama świadomość, że olej i parę innych drobiazgów jest zmienione, że dokręcili parę śrub i umyli samochód, powoduje u niego odczucie, że samochód jeździ, jak nowy.

Na szczęście mnie ostatnio raczej drobiazgi się psują i dzięki temu małym kosztem osiągam wrażenie posiadania nowego samochodu. Dzisiaj było trochę gorzej w kwestii finansów, ale jazda samochodem, w którym jest szybko ciepło, jest bezcenna :)

Komentarze

pavpav pisze…
nie tak jak mnie, jak już to po całości. Szkoda całkowita i tylko to mnie satysfakcjonuje!

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...