Przejdź do głównej zawartości

Nie warto być skromnym

Mam takiego znajomego, który jest dobrym fotografem, w swojej dziedzinie doszedł do sukcesów. Ale czy jest to zasługa jego dobrych zdjęć, czy też jego doskonałego marketingu to już inna sprawa.

Wiele razy słuchałem, jak rozmawia z klientami, ale trochę czasu mi zajęło, by zrozumieć, jakie błędy sam popełniam.
Swoje własne fotografie traktuję zwykle bardzo surowo i raczej widzę, co jeszcze można by poprawić, niż co jest doskonałe. Jeżeli więc, prezentując zdjęcia klientowi, mówiłem: "Tak to wygląda, to mogłoby być lepiej, a tu można by jeszcze poprawić tamto", to zwykle dostawałem odpowiedź : "No rzeczywiście, to co, poprawi pan to?"
Sam się o to prosiłem.

A tymczasem mój znajomy, gdyby miał pokazać to samo zdjęcie temu samemu klientowi, zrobiłby to tak: "Proszę zobaczyć, jak świetnie wyszło! Tu zastosowałem taką specjalną technikę, a tu przemyślałem dokładnie kompozycję i dlatego tak to wygląda". No i klient byłby zachwycony. A przecież zdjęcie ciągle byłoby takie samo!

Wciąż daleki jestem od wciskania klientom, że każde zdjęcie zrobione byle jak lub przez przypadek, jest najwyższej próby fotografią artystyczną. Teraz skupiam się na dobrych cechach zdjęcia, a nie na drobnych detalach, na które i tak większość nie zwróci uwagi. Wiem, że zrobiłem wszystko, co mogłem, by osiągnąć najlepszy efekt i jeżeli klient wybrał mnie, to oznacza, że chciał takie zdjęcia, jakie robię.

Bo czasem klient po prostu chce dostać potwierdzenie od profesjonalisty, że to, co zamówił, jest dobre. W końcu nie musi się na tym znać :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.