Przejdź do głównej zawartości

Filmowy backstage czyli jak się robi akty

O tej sesji do kalendarza AD już kiedyś pisałem. Dzisiaj chcę Wam pokazać film z sesji, zrobiony przez Weronikę Bilską, młodą i bardzo zdolną operatorkę. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak Weronika podeszła do tematu.
Możecie zobaczyć np. jak pokazuję modelce, jak ma pozować. Może kiedyś zrobię wersję alternatywną jakiegoś kalendarza, gdzie zamiast pięknych kobiet będę ja w tych samych pozach :)



A więc zapraszam na film :)



A gotowe efekty sesji możecie zobaczyć tutaj. Choć, jak zawsze, najlepiej prezentują się w wersji drukowanej...

Komentarze

kfoszcz pisze…
fajny i dynamiczny filmik :) super ;)
jakktochce pisze…
profesjonalny filmik.
profesjonalna sesja.
profesjonalna ekipa.
Anonimowy pisze…
W normalnym świecie to jak by ktoś zobaczył, że fotograf razem z ekipą zajmuje się stylizowaniem nagiej modelki to by był zwyzywany od zboczeńców itp. Dla tego kto spędził setki godzin na planie zdjęciowym jest to już normalne i oczywiste.
Artur Nyk pisze…
No właśnie, nawet by mi nie przyszło do głowy, że jest coś w tym nieodpowiedniego :)
gumiber pisze…
mógłbym tam nawet sprzątać i podawać piwo ciężko pracującym ;)
Artur Nyk pisze…
Gdybyśmy tam mogli pić piwo w czasie sesji to nie byłaby to ciężka praca :)
gumiber pisze…
być może trzeba się nad tym zastanowić :)

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.