Przejdź do głównej zawartości

Sesja w 23 sekundy

Bardzo chciałbym, by tak się dało, ale najczęściej nie jest to możliwe. Ponieważ znowu pracuję nad zdjęciami dla Orlenu, przypomniała mi się sesja z 2009 roku. 

Miałem do zrobienia jedną fotografię z chłopcem puszczającym bańki mydlane przez okno samochodu. Miało to wyglądać, jak w czasie jazdy, ale oczywiście musieliśmy to zrobić statycznie, gdyż inaczej nie zaplanowalibyśmy nad bańkami mydlanymi.
Całą sesję zrobiliśmy nawet nie ruszając się spod mojego domu. Dzięki temu mogłem łatwo pociągnąć zasilanie do lamp błyskowych. Użyłem ich tylko dwóch. Jeden mały soft (60x90 cm) jako główne światło stał zaraz za granicą kadru po prawej. Druga lampa z białą, miękką czaszą, świeciła jako kontra. Całości dopełniało światło zastane. 
Nagrałem z ekranu komputera sekwencję przewijania zdjęć, prawie 200 fotografii w zaledwie niecałe pół minuty, a w rzeczywistości siedzieliśmy nad tym cały dzień.
To miało być proste zdjęcie, ale pracując z dziećmi zawsze trzeba przyjąć, że może to potrwać znacznie dłużej, niż zakładamy....


                                        

Komentarze

gumiber pisze…
tak jak szybkie i ruchliwe są dzieci, tak szybko trzeba myśleć i przystosować się do sytuacji :)

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...