Przejdź do głównej zawartości

Modelka z importu

Maraton sesji trwa nadal. Po wczorajszej z Aliną, dzisiaj pracowałem z Nadią Badirou. Niech was nie zwiedzie wschodnio brzmiące imię. Dziewczyna przyjechała z Beninu i ma zamiar rozpocząć w Polsce karierę modelki.
Historia, jak się u nas znalazła, jest dosyć ciekawa i dlatego całą sesję filmowała ekipa z TVN.

Nadia w zasadzie pierwszy raz znalazła się na sesji zdjęciowej. Oczywista trema z tym związana była dodatkowo spotęgowana całym tłumem ludzi w studio. Może początek nie był obiecujący, ale potem było coraz lepiej. Zrobiliśmy trzy stylizacje i z każdej co najmniej po jednym dobrym zdjęciu mamy. Może nie brzmi to ekscytująco, ale już dawno nauczyłem się, że jeżeli z jednej sesji mam jedno bardzo dobre zdjęcie, które mogę pokazać w portfolio, to warto było taką sesję zrobić.

Jutro kolejna sesja :)


Przy Nadii jakoś blado wyglądam




AAKCJAAAA !!!!


i skupienie...

 Sprawdzam w necie, jak się robi dobre zdjęcia, a Emi w tym czasie zabawia Nadię

Nadia dobrze się bawi

Dwóch na jednego

Jedna lampa i wystarczy

Wszystkie zdjęcia robiła Gosia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...