Przejdź do głównej zawartości

Złodziej na sesji

Każdy fotograf ma chyba podświadomie działające przyzwyczajenie, by swój cenny sprzęt fotograficzny mieć cały czas na oku. Boimy się, by nie stracić naszych ulubionych zabawek i trzymamy je blisko siebie. A jednak czasami wyluzowujemy i mamy przeświadczenie, że w tym miejscu nic nam nie grozi, więc możemy aparat położyć gdziekolwiek.

Ja miałem taką sytuację bardzo niedawno. Fotografowałem wspinaczkę na skałkach w Rzędkowicach. Ostatnie zdjęcie miało być na szczycie, podeszliśmy więc pod skałę od tyłu, gdzie jest dosyć łagodne podejście i pewni, że jesteśmy sami, zostawiliśmy wszystkie torby i bagaże. W pewnym momencie, będąc już na szczycie, zobaczyliśmy, że do naszych rzeczy dobiera się złodziej. Zdążył złapać mniejszą torbę i uciekł spłoszony naszymi krzykami.

Tym złodziejem był bardzo chudy lis. Zbiegliśmy na dół w poszukiwaniu torby. Leżała niedaleko trochę rozbebeszona ale wszystko było, lis nie znalazł nic do jedzenia, a reszta go nie zainteresowała. Po chwili zauważyliśmy go ponownie, mimo naszej obecności jeszcze parę razy próbował ukraść kolejną torbę. Może jednak był to miłośnik fotografii?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.