Przejdź do głównej zawartości

Czy każde zdjęcie musi mieć temat?

Generalnie fajnie jest wiedzieć, co się chce sfotografować, mieć pomysł na zdjęcie, przemyślaną kompozycję itd. Tak zwykle staram się robić i im więcej popracuję nad zdjęciem w swojej głowie, tym lepszy jest efekt. 

A drugiej strony, są sytuacje, gdy gotowe kadry same pojawiają się przed naszymi oczami. Wtedy trzeba być szybkim, jak Lucky Luke, szybszym nawet, niż własny cień. Ostatnio miałem szansę na bardzo fajne zdjęcie. Szedłem sobie ulicą, a tu nagle przede mną z bramy wychodzi facet i niesie dwa damskie manekiny (albo pół manekiny, bo były tylko od pasa w górę), kompletnie ubrane i w perukach. Najlepsze było jednak to, jak je niósł. Trzymał je za szyje, co wyglądało, jakby dusiciel targał swoje ofiary. 
Zachowałem się, jak profesjonalny  reporter, 0,6 sekundy wystarczyło mi na podjęcie decyzji o zrobieniu zdjęcia. 0.85 sekundy poświęciłem na ustalenie kadru. 5 sekund zajęło mi wyjęcie telefonu z kieszeni ( jak zwykle nie wiedziałem, w której jest), 8 sekund trwało uruchomienie aparatu w telefonie (oczywiście spiesząc się bardzo, dwa razy nacisnąłem nie to, co trzeba), 10 minut wkurzałem się na siebie po tym, jak facet wszedł do sklepu, a ja nie zdążyłem zrobić zdjęcia...
Na szczęście można też czasem znaleźć tematy, które nie uciekają..

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.