Przejdź do głównej zawartości

Lubię, nie lubię

Przyznajcie się, ilu z Was czasem marzy się przycisk "Nie Lubię" na FB? Mnie nawet całkiem często. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że taki przycisk mógłby zmienić klimat Facebooka na podobny do panującego ostatnio na stadionach lub na forach internetowych gdzie ścierają się marketingowcy podszywający się pod nastolatków.

Pozostaje nam więc tylko przycisk "Lubię", który powoli staje się jednym z najbardziej rozpoznawalnych ... no właśnie? Czym jest przycisk "Lubię"? Logo, marką czy znakiem graficznym? I gdzie już wkrótce go zobaczymy?
Może za jakiś czas wybory prezydenckie będą na FB, a my jedynie będziemy zaznaczać "Lubię" przy naszym kandydacie. A potem w ten sam sposób będziemy zawierać związki małżeńskie. I wcale nie jest to takie niewyobrażalne, skoro na świecie coraz więcej ludzi rozstaje się lub rozwodzi, informując drugą stronę przez SMS...
"Lubię" też jest masowo wykorzystywane marketingowo, kupowane i sprzedawane. Może niedługo będzie też notowane na giełdzie :)

W tym owczym pędzie do "Lubienia", ja też rozpocząłem dzisiaj migrację na nową stronę na FB, którą można polubić. Mam nadzieję, że w ten sposób więcej osób będzie miało łatwy dostęp do subskrypcji mojego bloga, a ja będę miał wreszcie stronę wyłącznie o fotografii. A śmieszne obrazki i teksty trafią wyłącznie na prywatną stronę na FB. Ciekawe, czy te dwie strony nie pomylą mi się :)
Oto ta nowa

ps. Jeżeli chodzi o śmieszne teksty to znalazłem taki :
Rosyjscy naukowcy zbadali, czego pragnie kobieta. Niestety, chwilę później kobieta zmieniła zdanie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Ludzie dzielą się na tych przed backup'em i tych po backup'ie

Tak mówi mój kumpel Tomek. I ma cholerną rację. Gdyby nie moja przesadna, jak niektórzy sądzą, zapobiegliwość, właśnie waliłbym głową w biurko, a moi sąsiedzi i to nie tylko najbliżsi, słyszeliby wyraźnie co myślę o firmie, która wyprodukowała ten dysk! A tak, podszedłem do tego ze spokojem i jedynie wkurza mnie, że będę musiał poświęcić czas na wysyłanie dysku do serwisu i kupić inny na ten czas. Na razie jeszcze sformatowałem uszkodzony dysk i robię właśnie odzyskiwanie moich bibliotek Aperture. Ale tak czy inaczej nowy dysk muszę kupić. Ten, który padł to Western Digital klasy serwerowej, to już drugi w ciągu ostatnich dwóch lat! To co mam innego w takim razie kupić? Co polecacie? Mój dzisiejszy spokój zawdzięczam robieniu kopii zapasowych. Regularnemu robieniu kopii :) Mam dwie kopie ( na wszelki wypadek oczywiście ) na osobnych dyskach, które uaktualniane są na bieżąco, czyli zwykle co dwa-trzy dni lub po imporcie nowych zdjęć. Trzecią kopię trzymam w zupełnie innym mi...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)