Przejdź do głównej zawartości

Wiosenny portret

Są Święta, nie można się przemęczać. Zamiast wymyślać kolejny temat na dzisiejszy wpis, postanowiłem się sfotografować w pięknych okolicznościach przyrody w towarzystwie dwóch urządzeń, bez których mój blog by nie istniał. Jak widzicie na zdjęciu, w jednej ręce trzymam mojego macbooka, a w drugiej ajfona. I wszystko to na tle iTrawnika, gdzie rosną iStokrotki.

Wiem, potrzebuję zdecydowanie iOdpoczynku :)



Komentarze

To zdjęcie chyba zdecydowanie nie powstało dzisiaj;) Nie w Chorzowie:P
Artur Nyk pisze…
Wydało się :) A miała być ładna pogoda... No dobra, zdjęcie ma 3 dni :)
Keek pisze…
"Autoportret" Elliotta Erwitta sie przypomina. Niestety jak na zlosc nie moge znalezc w internecie - co dziwne, bo myslalem, ze jest w nim wszystko.
Artur Nyk pisze…
Chętnie bym zobaczył ten autoportret. W moim przypadku był to przypadek, a nie przemyślany efekt. Robiąc inne zdjęcie do postu, zobaczyłem swój cień i spodobał mi się. Mam jeszcze parę podobnych z różnych sytuacji :)
Keek pisze…
Znalazlem tylko miniturke. W lewym gormym rogu:
http://www.soulcatcherstudio.com/artists/erwitt.html
Artur Nyk pisze…
Dzięki :) , rzeczywiście dosyć podobne :)

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...