Przejdź do głównej zawartości

Recepta na sukces czyli stara reklama

Kiedyś wszystko było łatwiejsze. Reklama posługiwała się dosłownymi hasłami i, co ciekawe, to nawet działało. Zresztą, dlaczego miałoby nie działać, skoro samo pojawienie się produktu w sklepie powodowało kolejki chętnych.
W latach siedemdziesiątych pojawiały się nawet reklamy Fiata 126p, co przecież nie miało żadnego sensu, bo nie było ani specjalnie jego konkurencji, ani też możliwości kupienia go.

Ale na zgniłym Zachodzie były reklamy to przecież i w gospodarce planowanej musiały się pojawić. Specjalistów od copy mieliśmy szkolonych na najlepszych radzieckich uczelniach. Pamiętam reklamy z dzieciństwa, które utkwiły mi w pamięci: Wspólną pracą budujemy socjalizm, Proletariusze wszystkich krajów łączcie się czy Partia kierowniczą siłą narodu.
Byłe też inne fajne hasła, które dzisiaj wydają się żartem: Imprerialistyczny wróg kusi Coca Colą, Uczcie się przodujących radzieckich metod pracy, Józef Stalin - ojciec wszystkich polskich dzieci, Głodne kurczaki nasze, bo Reagan  zabrał im pasze.
A i tak wszystko przebija napis, jaki podobno ktoś umieścił na stajni: Koniu polski, bierz przykład z konia radzieckiego

Natknąłem się dzisiaj na starą reklamę wody toaletowej Sex. Reklama subtelnie rozłożyła mnie na łopatki :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Asystent

Kiedyś przez wiele lat pracowałem sam  i nawet nie w głowie mi było, by komuś pozwolić podejrzeć, jak robię zdjęcia. Zawsze zdawało mi się, że jeśli ktoś zobaczy, jakie stosuję triki i metody, to zdobędzie wielką tajemnicę, która pozwoli mu na przejęcie klienta. Potem zrozumiałem, że to tak nie działa. Pierwszych dwóch asystentów wybrałem intuicyjnie, następnych już bardzo świadomie, bo dokładnie wiedziałem już, czym się kierować. Po pierwsze, przyszły asystent musi chcieć nim być. Przez moje studio przewinęło się w ciągu ostatnich 10 lat około 30-40 osób, sporo z nich przychodziło z Technikum Fotograficznego na miesięczne praktyki. Już pierwszego dnia było widać, czy chcą się czegoś nauczyć, czy tylko zaliczyć. Jeśli nie byli zainteresowani tym, co działo się w studio, to od razu proponowałem im, by przyszli tylko po podpis w dzienniku praktyk i nie zawracali mi głowy. Bardzo jestem ciekawy, czy dzisiaj pracują w zawodzie. Po drugie, asystent musi rozumieć, po co jest asy...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)