Kulokaktusy czyli designus petus

Wczoraj wybrałem się na szkolenie dotyczące dotacji unijnych. Po godzinie już wyszedłem, bo dowiedziałem się, że nie kwalifikuję się. Znowu... Zawsze mam firmę albo za krótko, albo za długo, albo coś innego nie pasuje.

Szkolenie było jednak trochę pretekstem, bo odbywało się na Wydziale Teologii na Uniwersytecie Śląskim. Nigdy jeszcze tam nie byłem w środku, a budynek od dawna mi się podobał.
I nie zawiodłem się, wnętrza są ciekawe. Szybko natomiast zainteresowałem się czym innym, kaktusami na wewnętrznym dziedzińcu.
Z daleka już wyglądały świetnie, z bliska mnie zaskoczyły, gdy zobaczyłem, z czego są zrobione. Znakomite połączenie ekologii i designu :)




Etykiety: