Przejdź do głównej zawartości

Agencje wspominają Steva...

Z tego, jak wielki wpływ na nasze życie miał i nadal ma Steve Jobs, nie wszyscy zdają sobie sprawę.  Wiele osób pewnie nigdy tego nawet nie zauważy. Natomiast środowisko grafików i agencji reklamowych to już inna sprawa. Tu nawet, jeśli chłopaki nie pracują na Makach (dziewczynki też :)), to zdają sobie sprawę z wpływu Apple i Steve'a na rozwój sprzętu i oprogramowania.
Nie dziwi mnie więc, że wiele agencji postanowiło oddać mu hołd. Nie chcę tu rozstrzygać, na ile było spowodowane to potrzebą serca, a na ile marketingiem....

Prace, które powstały, docierają chyba do każdego fana Apple... Często jest to  genialnie proste wykorzystanie infografiki znanej z Maków. Zestawienie wszystkich prac możecie zobaczyć na tym 
blogu.

Te zrobiły wrażenie na mnie.

Advertising Agency: DDB, Cairo, Egypt
Creative / Art work : Muhammad Salah

Advertising Agency: Leo Burnett Colombia
Copywriter: Marvin Leiva
Art Director: Jorge Valencia
Advertising Agency: San José, Costa Rica
Creative Director: David Carvajal
Art Director / Copywriter: David Carvajal

Advertising Agency: ACTIF Advertising Agency, Costa Rica

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...