Przejdź do głównej zawartości

Seta we wtorek

O ile oczywiście dobrze liczę. Matma nie była nigdy moją mocną stroną. Ale jeśli się nie mylę to właśnie we wtorek będę po raz setny siedział przed kompem i wymyślał co Wam napisać.
Zawsze mnie interesowało, jak pracują felietoniści, którzy muszą codziennie coś ciekawego opublikować. Jak to robią, że mają tyle tematów, pomysłów dzień w dzień. A tymczasem okazuje się, że to wcale nie jest takie trudne. Tematy pojawiają się same, a gdy jest z nimi wyjątkowo kiepsko, wystarczy napisać o poszukiwaniu tematów. Tak jak ja dzisiaj. Prawda, że proste?

Znacznie gorzej jest ze znalezieniem zdjęć ilustrujących wpis taki, jak dziś, czyli o niczym konkretnym. Moje archiwum to jakieś 100.000 zdjęć, a może i więcej, jakby dobrze poszukać. A to już teoretycznie jest na tyle dużo, że powinienem coś znaleźć. Jednak za każdym razem, gdy szukam, to nigdy nie ma tego, co bym chciał. I w ten sposób mój blog, który miał być z założenia fotograficzny, staje się powoli blogiem niby o fotografii bez fotografii.

Tak czy inaczej setka to zawsze powód do świętowania. Jak będę to robił, jeszcze nie wiem. Może zorganizuję równie udaną imprezkę, jak ta, na której udało mi się być niedawno. Będzie jakaś fajna kapela i pewnie trochę tańca.Wpadniecie?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Ludzie dzielą się na tych przed backup'em i tych po backup'ie

Tak mówi mój kumpel Tomek. I ma cholerną rację. Gdyby nie moja przesadna, jak niektórzy sądzą, zapobiegliwość, właśnie waliłbym głową w biurko, a moi sąsiedzi i to nie tylko najbliżsi, słyszeliby wyraźnie co myślę o firmie, która wyprodukowała ten dysk! A tak, podszedłem do tego ze spokojem i jedynie wkurza mnie, że będę musiał poświęcić czas na wysyłanie dysku do serwisu i kupić inny na ten czas. Na razie jeszcze sformatowałem uszkodzony dysk i robię właśnie odzyskiwanie moich bibliotek Aperture. Ale tak czy inaczej nowy dysk muszę kupić. Ten, który padł to Western Digital klasy serwerowej, to już drugi w ciągu ostatnich dwóch lat! To co mam innego w takim razie kupić? Co polecacie? Mój dzisiejszy spokój zawdzięczam robieniu kopii zapasowych. Regularnemu robieniu kopii :) Mam dwie kopie ( na wszelki wypadek oczywiście ) na osobnych dyskach, które uaktualniane są na bieżąco, czyli zwykle co dwa-trzy dni lub po imporcie nowych zdjęć. Trzecią kopię trzymam w zupełnie innym mi...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)