Przejdź do głównej zawartości

Seta we wtorek

O ile oczywiście dobrze liczę. Matma nie była nigdy moją mocną stroną. Ale jeśli się nie mylę to właśnie we wtorek będę po raz setny siedział przed kompem i wymyślał co Wam napisać.
Zawsze mnie interesowało, jak pracują felietoniści, którzy muszą codziennie coś ciekawego opublikować. Jak to robią, że mają tyle tematów, pomysłów dzień w dzień. A tymczasem okazuje się, że to wcale nie jest takie trudne. Tematy pojawiają się same, a gdy jest z nimi wyjątkowo kiepsko, wystarczy napisać o poszukiwaniu tematów. Tak jak ja dzisiaj. Prawda, że proste?

Znacznie gorzej jest ze znalezieniem zdjęć ilustrujących wpis taki, jak dziś, czyli o niczym konkretnym. Moje archiwum to jakieś 100.000 zdjęć, a może i więcej, jakby dobrze poszukać. A to już teoretycznie jest na tyle dużo, że powinienem coś znaleźć. Jednak za każdym razem, gdy szukam, to nigdy nie ma tego, co bym chciał. I w ten sposób mój blog, który miał być z założenia fotograficzny, staje się powoli blogiem niby o fotografii bez fotografii.

Tak czy inaczej setka to zawsze powód do świętowania. Jak będę to robił, jeszcze nie wiem. Może zorganizuję równie udaną imprezkę, jak ta, na której udało mi się być niedawno. Będzie jakaś fajna kapela i pewnie trochę tańca.Wpadniecie?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...