Przejdź do głównej zawartości

Zmiana czasu czyli co z moją partią

To, co pół roku temu strasznie mi przeszkadzało, teraz mi bardzo pasuje. Z takim nastawieniem chyba nadawałbym się do polityki :)
Niestety, jestem do tego zbyt leniwy i na razie poprzestałem na wymyśleniu idei partii PZCnL.

Teraz, kiedy czas zmieniamy na letni, postulaty mojej partii same się realizują. Czyli osiągnąłem sukces! Teraz przez pół roku mogę odcinać kupony od sukcesu aż do czasu, gdy wrogie siły znowu zaatakują i odbiorą nam cenną godzinę światła.
Ale gwarantuję Wam, że wtedy zmobilizuję swoje siły i ze słusznym postulatem na ustach będę walczył o nasze prawa do światła. I znowu po pół roku ciężkiej pracy zwyciężę i będę mógł zmienić dla Was czas :)

To naprawdę idealny program dla partii politycznej. Co pół roku mobilizacja sił i co pół roku zwycięstwo. Na zmianę przyciąga uwagę wyborców i daje im poczucie sukcesu.
Właściwie to mogę sprzedać licencję na ten program. Chętnych partii nie powinno brakować. I tanio sprzedam. Ot tak, za tyle, by starczyło mi na nowy obiektyw. A dokładnie to na Canona 1200/5,6 L :)))


Nocne światła może i są fajne, ale nie ma to jak słońce...

Komentarze

gumiber pisze…
lubię to! :)
Artur Nyk pisze…
Chętni do mojej partii powoli się zgłaszają :)

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...