Przejdź do głównej zawartości

Wywiady, autografy, fani...

No może przesadzam, ale na początek wywiad jest! To chyba najdłuższy wywiad, jakiego do tej pory udzielałem. Zdarzyło mi się już parę ich mieć. Najbardziej zapadł mi w pamięć pierwszy raz. Było to na mojej pierwszej wystawie w Muzeum Historii Katowic, na parę godzin przed wernisażem. Jedyne, o czym wtedy myślałem, to czy dojadą na czas ostatnie zdjęcia, prosto z laboratorium w Krakowie. Nie umieli sobie poradzić z moimi dziwnymi kolorami i pracowali nad tym do ostatniej chwili.

W tym całym zamieszaniu wbiega zdyszany reporter z RMFu i z szybkością karabinu krzyczy : CzyToPanArturNykBoMuszęZarazOddaćGotowyMateriałToRóbmySzybkoWywiad!!! Po czym po sekundowej transformacji, ochłonął i z piękną dykcją zadał pierwsze pytanie: ProszĘ... opowiedzieć naszym słuchaczom... co przedstawiajĄ pana fotografie?
Po czym, gdy skończyliśmy, krzyknął : OkSuperDziękujęPójdzieToOSiedemnastej i popędził dalej.

Bardzo dziwnie rozmawia się też w telewizji. Byłem w paru programach, ale zwykle było to nagrywane wcześniej, więc zawsze można było coś poprawić. Raz jednak byłem w audycji na żywo. Niby siedzimy i gadamy, zamknięci w studio, a ileś osób to gdzieś widzi. Przedziwne wrażenie.

Wywiad, o którym dzisiaj piszę, ukazał się na portalu Świat Obrazu i jeżeli chcecie go przeczytać to dolejcie sobie kawy, jest długi :)

Zapraszam do lektury :) 

Komentarze

Rafał B pisze…
no jak to się chwali, no ;o)
Rafał B pisze…
nie, no żartuję;
przynajmniej masz czym...
brawo!

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...