Przejdź do głównej zawartości

Sesja pod ziemią

Wczorajszy dzień był bardzo intensywny, sesja w kopalni nie należy do łatwych, jest ciemno, ciasno, wilgotno. Ale gdy fotografuje się piękne dziewczyny, to nie są to problemy, które bardzo przeszkadzają.
Z Zuzą Chyba pracowałem już wcześniej przy kalendarzu, miałem więc całkowitą pewność, że wszystko pójdzie dobrze. Karolina Kłos pierwszy raz pojawiła się na mojej sesji i również wszystko poszło bardzo dobrze. W takich trudnych warunkach profesjonalna modelka to niezwykle istotna sprawa.

Robiliśmy 4 zdjęcia do kalendarza, za każdym razem zmieniając plan. A to oznaczało całą masę chodzenia po długich korytarzach i przeciskania się z lampami w ciasnych miejscach. Do tego cały czas trzeba było na lampy uważać, by ich nie uszkodzić, a softboxów nie ubrudzić. 

Oprócz modelek na zdjęciach wystąpiło też paru prawdziwych górników. Zwłaszcza jeden miał niezłą fuchę. Odgrywał rolę sztygara, czyli siedział wygodnie oparty o ścianę i patrzył, jak inni pracują :)

Na razie możecie zobaczyć  kilka zdjęć z backtage'u. Ale już niedługo dziewczyny będziecie mogli zobaczyć bez szlafroków :)






I parę zdjęć z ajfona by Gosia






Komentarze

kris pisze…
mogę tylko pozazdrościć sesji :)
Lubię guido.....fajnie, że jest takie miejsce :)
Artur Nyk pisze…
Ale to nie Guido :) Ta sztolnia jest w Wodzisławiu

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...