Przejdź do głównej zawartości

O światło-mierzeniu raz jeszcze

Przyznam się Wam, że właściwie to wczoraj miałem o tym napisać, ale temat potoczył mi się w innym kierunku :)
A chciałem napisać banalnie prostą poradę o tym, jak wykorzystuję ajfona do mierzenia światła. I nie mówię tu o jakiejś nowej aplikacji, choć nie jestem pewien, czy czasem nie ma takiej.

Ajfona używam zawsze do robienia dokumentacji plenerów przed sesją. Niestety, sam telefon nie wyświetla żadnych informacji o czasie i przesłonie. Ale gdy wrzucę zdjęcie do Aperture to widzę już wszystkie dane o fotografii.
Dzięki temu wiem, o jakiej godzinie ile dokładnie było światła w danym miejscu. Znając wartości czasu, przesłony oraz czułości, mogę sobie bez problemu wyliczyć, na jakich parametrach będę mógł robić potem zdjęcia.
Sądzę, że aparaty w większości telefonów zapisują dane o zdjęciu. Wystarczy tylko je odczytać.

Takie proste niby, a trochę trwało, nim na to wpadłem :) Czasem najprostsze rozwiązania są w zasięgu ręki, a nie zdajemy sobie z tego sprawy. Czasem ktoś musi podpowiedzieć, jak uprościć tak już prostą czynność jak np. zrobienie herbaty z cytryną :)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...