Robię zdjęcia na ślubie

No przyznaję się, zrobiłem parę zdjęć na ślubie i to do tego ajfonem. Ale nie mogłem się opanować, bo światło było piękne, kościół jeszcze piękniejszy, a ślub brali Alicja i Patryk, który kiedyś był moim asystentem i dzięki któremu poznałem wielu fajnych ludzi.

Ślub był w Chorzowie w kościele św. Wawrzyńca, gdzie kiedyś spędziłem całą noc na fotografowaniu zabytkowych obrazów. Trafiłem tam w trybie awaryjnym, bo poprzedni fotograf nie poradził sobie z tematem. Zamknęli mnie w kościele na całą noc i gdy o 6 rano wyszedłem, zobaczyłem już mały tłum ludzi czekających na pierwszą mszę. Byli mocno zaniepokojeni błyskami, które pojawiały się w oknach kościoła. Na szczęście ksiądz wyjaśnił całą sytuację :)

Ślub był wzruszający, kazanie mądre, czyli było dokładnie tak, jak powinno być. Wszystkiego najlepszego Alicjo i Patryku :)))




Nie dość, że samochód fajny to jeszcze rejestracja spodobała mi się :)

Etykiety: