Przejdź do głównej zawartości

Porada banalna nr 1

Wiele razy już się przekonałem, że to co mnie wydaje się bardzo banalne, dla innych może być całkiem wartościową wiedzą. Na warsztatach często chcę sprzedać to co dla mnie jest bardzo istotne, do czego dochodziłem przez długi czas, a tu dostaję pytanie o coś takiego, że ze zdziwienia na chwilę milknę. I nie chcę tu z siebie robić wielkiego specjalisty ale jak się coś robić przez kilka czy kilkanaście lat to się zapomina, że kiedyś się tego nie wiedziało.
Chcę więc w tej nowej serii: Porada banalna, pisać o takich prostych rzeczach, trikach i tajnych sposobach :)

Dzisiejszy temat przyszedł mi do głowy, w trakcie porannych zdjęć katalogowych.

Jak przy serii zdjęć podobnych przedmiotów np. pudełek, zrobić by zawsze stały w dokładnie tym samym miejscu na planie? Banalne pytanie, prawda?


Można na tle narysować sobie linie pomocnicze i ich się trzymać. Ale co jeśli nie możemy rysować po tle? Ja robię to tak. Ustawiam pierwszy przedmiot z serii, dopracowuję, światło, ostrość, następnie wyłączam na wszelki wypadek autofokus (by ostrość zawsze była identyczna na całej serii).
Następnie po zrobieniu pierwszego zdjęcia biorę moje specjalne pomoce naukowe. W zależności od potrzeb są to drewniane klocki wielkości kostek masła (dostałem je kiedyś od kumpla, który zrobił je specjalnie do sesji masła), granitowe kostki (te dostałem od kamieniarza), dokładnie docięte deski lub płyty meblowe,  (można sobie pożyczyć półkę z regału) lub coś zupełnie innego w zależności od potrzeb i wielkości fotografowanych przedmiotów.

Teraz najważniejsze. Powoli, delikatnie i precyzyjnie dokładamy klocki do fotografowanego pudełka, tak by wyznaczyć dwie linie np. przód i bok. Koniecznie trzeba to zrobić tak by nic nie poruszyć ale by kostki dotykały pudełka. Wtedy dopiero możemy zabrać pudełko i położyć następne, tak by teraz ono dotykało do kostek. Na koniec zabieramy kostki, fotografujemy pudełko i powtarzamy całą operację do kolejnego zdjęcia.

Sposób bardzo szybki niezawodny i możliwy do zrobienia nawet na łące, gdzie raczej ciężko by było rysować linie pomocnicze.

Pamiętajcie, że klocki muszę być dostatecznie ciężkie by w trakcie wymiany przedmiotu nie poruszyć ich przez przypadek, bo to spowoduje, że następny przedmiot już nie będzie stał w tym samym miejscu.


Jeśli parada przydała się wam, podzielcie się nią wysyłając innym link do niej. Będzie mi bardzo miło jeśli tak zrobicie :)
Macie pytanie o inną banalną rzecz? Zostawcie komentarz w zakładce Spytaj Artura.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Asystent

Kiedyś przez wiele lat pracowałem sam  i nawet nie w głowie mi było, by komuś pozwolić podejrzeć, jak robię zdjęcia. Zawsze zdawało mi się, że jeśli ktoś zobaczy, jakie stosuję triki i metody, to zdobędzie wielką tajemnicę, która pozwoli mu na przejęcie klienta. Potem zrozumiałem, że to tak nie działa. Pierwszych dwóch asystentów wybrałem intuicyjnie, następnych już bardzo świadomie, bo dokładnie wiedziałem już, czym się kierować. Po pierwsze, przyszły asystent musi chcieć nim być. Przez moje studio przewinęło się w ciągu ostatnich 10 lat około 30-40 osób, sporo z nich przychodziło z Technikum Fotograficznego na miesięczne praktyki. Już pierwszego dnia było widać, czy chcą się czegoś nauczyć, czy tylko zaliczyć. Jeśli nie byli zainteresowani tym, co działo się w studio, to od razu proponowałem im, by przyszli tylko po podpis w dzienniku praktyk i nie zawracali mi głowy. Bardzo jestem ciekawy, czy dzisiaj pracują w zawodzie. Po drugie, asystent musi rozumieć, po co jest asy...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)