Przejdź do głównej zawartości

Plotki i rozważania

Przeżyłem dzisiaj mały nalot mediów. Nagle rozdzwoniły się telefony z poważnych gazet typu Fakt czy Życie Na Gorąco i wszyscy chcieli kupić zdjęcia pewniej dziewczyny, która jest nową dziewczyną pewnego znanego gościa :)
Nie byłem na to przygotowany. Czy mogę sprzedać takie zdjęcia gazetom, zwłaszcza, że sesja była komercyjna? Czy mogę zrobić to bez zgody dziewczyny? Nie miałem wcześniej do czynienia z takimi sytuacjami i musiałem się trochę zastanowić.

Klient, dla którego robiłem tamte zdjęcia, chyba nie miałby pretensji, może nawet byłby zadowolony. Licencja, której mu udzieliłem, już wygasła i z tego punktu widzenia nie byłoby problemu z publikacją. Ale z drugiej strony, na zdjęciu były jego produkty, do których to ja nie miałem praw. Oczywiście, gdybym poszedł do sklepu, kupił je wszystkie, zakrył logo producenta i unikalne cechy, to mogę takie zdjęcia publikować. Tu jednak to klient wybrał wszystkie produkty i zestawił je w konkretną aranżację. Powinienem mieć więc jego zgodę, tak uważam.

Podobnie ma się sprawa z dziewczyną. Mam z nią umowę na udział w reklamie konkretnej marki. Nie mogę więc bez jej zgody publikować zdjęć nawet, a może przede wszystkim, gdy chodzi o jej własny wizerunek.

Ostatecznie nie zdecydowałem się sprzedać zdjęć. W ten sposób straciłem kolejną szansę, by publikować w ogólnopolskiej prasie :)

PS. Ceny, jakie oferują gazety, za publikację zdjęć są raczej niskie. W tym przypadku byłoby to 100-200 zł. Inne fotografie kupują czasem nawet za 10-20 zł. Nic dziwnego, że z fotografii prasowej coraz trudniej wyżyć.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Gdyby nie myśleć tak jak Ty w tym momencie to ładna wpadka mogła by powstać, gdyby dziewczyna doszła od kogo były zdjęcia.
Artur Nyk pisze…
Bardzo szybko by doszła :)
Paweł Bruczkowski pisze…
Z tymi cenami to rzeczywiście masakra. Kiedyś Rzepa kupowała ode mnie jakieś zdjęcie i płaciła właśnie coś między 100 a 200. Później sami z siebie mi przelewali ze 2 razy na konto jakąś mniejszą kwotę dodatkową (za koleją publikację).

Ale jak inna gazeta (nie pamiętam już jaka) chciała mi za zdjęcie zapłacić 20 zł, to powiedziałem że im nie sprzedam, bo to mnie obraża :)
gumiber pisze…
uczciwość popłaca

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Ludzie dzielą się na tych przed backup'em i tych po backup'ie

Tak mówi mój kumpel Tomek. I ma cholerną rację. Gdyby nie moja przesadna, jak niektórzy sądzą, zapobiegliwość, właśnie waliłbym głową w biurko, a moi sąsiedzi i to nie tylko najbliżsi, słyszeliby wyraźnie co myślę o firmie, która wyprodukowała ten dysk! A tak, podszedłem do tego ze spokojem i jedynie wkurza mnie, że będę musiał poświęcić czas na wysyłanie dysku do serwisu i kupić inny na ten czas. Na razie jeszcze sformatowałem uszkodzony dysk i robię właśnie odzyskiwanie moich bibliotek Aperture. Ale tak czy inaczej nowy dysk muszę kupić. Ten, który padł to Western Digital klasy serwerowej, to już drugi w ciągu ostatnich dwóch lat! To co mam innego w takim razie kupić? Co polecacie? Mój dzisiejszy spokój zawdzięczam robieniu kopii zapasowych. Regularnemu robieniu kopii :) Mam dwie kopie ( na wszelki wypadek oczywiście ) na osobnych dyskach, które uaktualniane są na bieżąco, czyli zwykle co dwa-trzy dni lub po imporcie nowych zdjęć. Trzecią kopię trzymam w zupełnie innym mi...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)