Przejdź do głównej zawartości

Żółw reklamowy - wersja 2.0

Po wczorajszym poważnym temacie, dzisiaj czas na coś lekkiego. O nowej instalacji reklamowej w postaci wielkiego żółwia już kiedyś pisałem.
Tym razem zauważyłem, że instalacja zmieniła swój wygląd po raz kolejny. Powiedzmy, że po żółwiu przejechał walec...



Jaka szkoda, że firmy odpowiedzialne za porządek w mieście nie są w stanie takich śmieci reklamowych usuwać. Kiedy wreszcie miasto zacznie panować na reklamowym chaosem ? Czy nikomu to nie przeszkadza, że jesteśmy atakowani z każdej strony okropnie wykonanymi tablicami czy najdziwniejszymi  instalacjami? Mnie to bardzo przeszkadza, gdy widzę nielegalnie umieszczone transparenty przy drogach, czy tablice przyczepione na latarniach. Jeszcze gorsze są przyczepy samochodowe z billboardami postawione w przypadkowym miejscu albo stare maluchy i trabanty ze zbudowanymi na nich wieżami z dykty.

Gdy widzę coś takiego to zawsze raczej odpycha mnie od korzystania z reklamowanych usług, czy produktów. 


Komentarze

Rafał B pisze…
A w jakim to mieście?
Artur Nyk pisze…
Chorzów City

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...