Przejdź do głównej zawartości

Foto - Lukier - Tort

Parę dni temu zrobiłem szybką akcję dla mojej znajomej. Ania prowadzi bardzo popularny blog kulinarny Na Miotle. Parę razy Ania przygotowywała mi aranżacje o zdjęć żywności. Nie przepadam za tego typy zdjęciami, ale gdy dzwonią i proponują bym zrobił serię zdjęć dla Bonduelle to czemu nie :)
Tym razem spotkaliśmy się by zrobić serię zdjęć instruktażowych o lukrowaniu pierników. Nie miałem zielonego pojęcia jakie to skomplikowane i ile wymaga pracy. Jeżeli macie plany na własne pierniki to koniecznie poczytajcie o tym u Ani 




Jeszcze jedno foto-kulinarne wydarzenie dzisiaj miało miejsce. Pojechaliśmy dzisiaj rano razem z Mają i Przemkiem z agencji Mediatec do naszego klienta czyli Armatury Kraków. Okazja była całkiem wyjątkowa. Świętowaliśmy bowiem dokładnie dziesięciolecie współpracy z nimi :)
Aż mi się samemu nie chciało wierzyć gdy niedawno policzyłem sobie lata i wyszło mi, że tak długo pracujemy już dla jednego klienta. 10 lat ! :) Z większością klientów moja współpraca jest długoterminowa, ale jeszcze z żadnym do tej pory nie pracowałem tak długo.
Aby to uczcić wymyśliłem, by pojechać do nich z tortem, a właściwie foto-tortem z fotografią pierwszego zdjęcia jakie dla nich zrobiłem.

Tort niestety lepiej wyglądał niż smakował...

Było to zdjęcie, które zrobiłem według pomysłu Przemka by fotografować krany na tle moich abstrakcyjnych fotografii. Mnie ten pomysł się spodobał i tym sposobem przez lata powstała duża seria zdjęć robionych według tego jednego pomysłu.
A teraz przyszedł czas na nowe pomysły :)

Tymczasem zerknijcie jeszcze na część tego co powstało do tej pory :





















Komentarze

Pamiętam te zdjęcia, to było w czasach kiedy razem z Patrykiem po raz pierwszy byliśmy w studio na praktykach, te instalacje do fotografowania kranów P)i całonocne sesje zdjęciowe jeszcze chyba wykonywane na Mamiya, wrzuć foty jak wtedy wyglądało studio !

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Ludzie dzielą się na tych przed backup'em i tych po backup'ie

Tak mówi mój kumpel Tomek. I ma cholerną rację. Gdyby nie moja przesadna, jak niektórzy sądzą, zapobiegliwość, właśnie waliłbym głową w biurko, a moi sąsiedzi i to nie tylko najbliżsi, słyszeliby wyraźnie co myślę o firmie, która wyprodukowała ten dysk! A tak, podszedłem do tego ze spokojem i jedynie wkurza mnie, że będę musiał poświęcić czas na wysyłanie dysku do serwisu i kupić inny na ten czas. Na razie jeszcze sformatowałem uszkodzony dysk i robię właśnie odzyskiwanie moich bibliotek Aperture. Ale tak czy inaczej nowy dysk muszę kupić. Ten, który padł to Western Digital klasy serwerowej, to już drugi w ciągu ostatnich dwóch lat! To co mam innego w takim razie kupić? Co polecacie? Mój dzisiejszy spokój zawdzięczam robieniu kopii zapasowych. Regularnemu robieniu kopii :) Mam dwie kopie ( na wszelki wypadek oczywiście ) na osobnych dyskach, które uaktualniane są na bieżąco, czyli zwykle co dwa-trzy dni lub po imporcie nowych zdjęć. Trzecią kopię trzymam w zupełnie innym mi...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)