Zobaczyłem dzisiaj na Facebooku wpis Kasi, mojej znajomej, komentującej zwyczajowe problemy z brakiem płatności. To sytuacja, która wcześniej czy później dopada każdego, kto prowadzi własną działalność.
Kasia załączyła też film. Gdy go zobaczyłem, mój komentarz mógł być tylko jeden: Genialne !!!
Wszystkie wykorzystane w filmie zagrania słyszałem osobiście od moich (byłych lub niedoszłych) klientów.
Ci z Was, którzy jeszcze mieli to szczęście i nie spotkali się z czymś takim, powinni uważnie obejrzeć film i zapamiętać :)
Prawda, że prawdziwe? Moje ulubione hasło z rozmów z klientami: teraz da mi pan zniżkę, a potem będę dużo zamawiał. Wtedy mam zawsze ochotę odpowiedzieć: Nie ze mną te numery Bruner.....
Kasia załączyła też film. Gdy go zobaczyłem, mój komentarz mógł być tylko jeden: Genialne !!!
Wszystkie wykorzystane w filmie zagrania słyszałem osobiście od moich (byłych lub niedoszłych) klientów.
![]() |
Fot. Sensimedia.pl |
Ci z Was, którzy jeszcze mieli to szczęście i nie spotkali się z czymś takim, powinni uważnie obejrzeć film i zapamiętać :)
Prawda, że prawdziwe? Moje ulubione hasło z rozmów z klientami: teraz da mi pan zniżkę, a potem będę dużo zamawiał. Wtedy mam zawsze ochotę odpowiedzieć: Nie ze mną te numery Bruner.....
Komentarze
Pozdro.
Patryk Pohl
Filmik genialny i aż strach jak bardzo prawdziwy..
Już w czasach starożytnych ceny (nawet jeśli były podawane w przeliczeniu na ilość marchewek za arbuza) były negocjowane.
O wartości towaru/usługi nie świadczy bowiem cena jako taka a subiektywne odczucie ile dana rzecz/usługa warta jest dla kupującego a za jaką zgodzi się ją odstąpić sprzedawca. Czyż nie?
Dlaczego zatem by nie spróbować wynegocjować niższej ceny za buty z Chin z "oryginalnym znaczkiem", za pokój w hotelu, w którym gość może czuć się niewygodnie, za plombę, która wypadnie za miesiąc czy za obiad, który gościowi nie smakował mimo, że kucharz zachwalał?