Przejdź do głównej zawartości

Posty

Domowe studio cz.5 czyli podsumowanie

Zacząłem od sprzętu za 100 zł rodem ze sklepu budowlanego, a skończyłem jak zawsze, czyli opowiadając o zabawkach za grube tysiące. Na pocieszenie powiem Wam, że o tym naprawdę drogim sprzęcie jeszcze nie zdążyłem napisać, ale wszystko jeszcze przede mną :) Jak widzicie, można więc pracować na sprzęcie za parę groszy, ale i za tysiące. Co najważniejsze: Wydanie dużych pieniędzy na sprzęt nie gwarantuje dobrych zdjęć! Zawsze to fotograf, jego wiedza, talent, doświadczenie, a czasem nawet przypadek decydują, jaki osiągnie efekt. Kupno dobrego sprzętu TYLKO pomaga w osiągnięciu efektu. To "tylko" to dla niektórych będzie bardzo ważne, inni poradzą sobie, świecąc halogenem budowlanym i też zrobią dobre zdjęcie. Podzielę się z Wami moim przemyśleniem, do którego doszedłem po kilkunastu latach pracy w studio. Cały czas dążyłem do technicznej perfekcji, co samo w sobie nie jest niczym złym, ale w tej pogoni za pracą na coraz lepszym sprzętem zapomniałem o eksperymentowaniu. M...

Siostry

Widzę, że emocje związane z budową domowego studia zaczęły stygnąć w miarę, jak wzrastały kwoty, o których pisałem. Zrobię więc małą przerwę i pokażę jeszcze kilka zdjęć Sonii i Klaudii Żogały. Im dłużej patrzę na te zdjęcia, tym bardziej jestem zadowolony z tej sesji, choć w pierwszej chwili po sesji miałem wrażenie niedosytu... Moim zdaniem dziewczyny mają dużą szansę, by zaistnieć w świecie, co zresztą już się dzieje. Dopóki są jeszcze w Polsce, przygotowuję kolejna sesję z nimi w naprawdę niesamowitym plenerze. Ale na razie to tajemnica, nie mówcie nikomu :)

Domowe studio profesjonalne czyli Elinchrom cz.4

Co kupimy za 10.000 zł w Elinchromie? Całkiem sporo. Do dyspozycji mamy trzy serie lamp kompaktowych wyraźnie określone przez producenta. 1. Na początek -  D-Lite-it 200 i 400 Mała i super lekka lampa ( 1,5 kg ) wyposażona we wszystko co trzeba, włącznie z odbiornikiem radiowym wyzwalania! Kilku moich znajomych pracuje na nich zawodowo. 2. Zaczynamy być profesjonalistami - BXRi 250 i 500 Nadal lekka lampa ( 2 kg ), trochę lepiej wyposażona, o lepszych parametrach. Również ma wbudowany odbiornik radiowy wyzwalania, który umożliwia dodatkowo sterowanie mocą oraz pilotem. Te lampy były moim pierwszym kontaktem z Elinchromem. 3. Jesteśmy już starymi wyjadaczami - Style RX 300, 600 i 1200 Topowe kompakty o najlepszych z tej trójki parametrach. Nie mają niestety wbudowanych odbiorników radiowych, ale poza tym to prawdziwy koń roboczy. Na początek sprawdźmy ceny. I tu pojawia się mały problem. Jeszcze miesiąc temu, wszystko wyglądało inaczej, teraz ceny pos...

Domowe studio profesjonalne czyli Bowens cz.3

No i dotarliśmy do poziomu 10.000 zł, czyli kwoty pozwalającej już myśleć o sprzęcie profesjonalnym. Wreszcie mogę opowiedzieć o tym, na czym się znam :) Przejdźmy do konkretów. Przy tej kwocie mamy już pokaźną listę systemów, o których możemy myśleć. Nadal możemy rozbudowywać sprzęt firm, o których wczoraj pisałem. Zwłaszcza Elfo i Fomei oferuje lampy również z wyższej półki. Jest też Hensel, Multiblitz, Bowens i Elinchrom. Dwie pierwsze niemieckie firmy jakoś nigdy nie przypadły mi do gustu, ale też nie miałem zbyt wiele z nimi do czynienia. Natomiast Bowens i Elinchrom to systemy, które dokładnie poznałem. Dzisiaj skupmy się na Bowensie. Miałem w sumie 5 tych angielskich lamp z trzech różnych generacji. Również kilku moich znajomych pracowało lub nadal pracuje na tym sprzęcie. Mnie przez wiele lat raz zepsuło się gniazdo synchro i raz padły kondensatory w jednej lampie. Moim znajomym nic się nie zepsuło. A mówimy tu o tysiącach, a może i więcej,  roboczogodzin... Ten sprzęt ...

Domowe studio za 1000 zł cz.2

Skoro spodobała się Wam moja koncepcja na studio rodem ze składu budowlanego, czas pójść krok dalej. Dzisiaj zajmiemy się światłem błyskowym z prawdziwego zdarzenia. No prawie.... Znany portal aukcyjny, pełen jest lamp tak tanich, że mogliby je sprzedawać w Biedronce na kilogramy. My zaszalejemy z budżetem na poziomie 1000 zł, więc problemów nie powinno być wcale. Zacznijmy od zastanowienia się, w jaki sposób wybrać lampy. Najpierw musicie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chcecie urządzić studio i nie będziecie go potem rozbudowywać, czy też ma to być początek pięknego hobby, które doprowadzi was do bankructwa :) W pierwszej wersji nie ma znaczenia, jakie lampy kupicie. Najtańszą lampę o mocy 100Ws, można kupić za około 200 zł. Czy taka moc wystarczy? Raczej nie, myślę, że minimalna moc lampy to powinno być 200-300Ws. Wtedy lampa poradzi sobie nie tylko ze świeceniem bezpośrednim, ale też mocy wystarczy na odbicie światła od ściany czy blendy. Inną sprawą jest kwestia niezawodn...

Domowe studio czyli jak zacząć cz.1

Ostatnio kilka osób pytało mnie, jak zbudować tanie domowe studio. Moja rada jest taka: aby zacząć, wystarczy około 35.000 zł na podstawowy sprzęt. Żartowałem :) Wystarczy 20.000 zł. No dobrze, teraz już poważnie. Gdy jakiegokolwiek profesjonalistę pyta się, jaki sprzęt warto kupić, to zawsze wymienia on bardzo zaawansowany sprzęt, gdyż każdy inny wydaje mu się całkowicie beznadziejny. Ale amator nie potrzebuje najczęściej takiego, jemu wystarczy coś znacznie, znacznie tańszego. Zacznijmy od wyjaśnienia, dlaczego sprzęt profesjonalny jest taki drogi. Najłatwiej będzie to pokazać na przykładzie. Na sesji do magazynu Forum zrobiłem około 4.000 klatek w studio, z tego 1.300 pierwszego dnia. Zaczęliśmy pracę około 9:00, a skończyliśmy po 23:00. Z czystek matematyki wynika, że błyskały co 42 sekundy. W rzeczywistości fotografowałem seriami, kilkanaście klatek co 2-3 sekundy, minuta na przebranie i następne. I tak przez kilkanaście godzin bez żadnych problemów, bez przerw spowodowanych...

Ekspres

Od razu powiem, że dzisiejszy post nie będzie miał wartości merytorycznej. Zastrzegam to z dwóch powodów: po pierwsze, jestem zmęczony po wczorajszej sesji w Warszawie i dłuuugim powrocie, po drugie, słuchałem dzisiaj w radio audycji, w której dziennikarze bardzo narzekali na słaby w większości poziom dziennikarstwa na blogach... Nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogę być uznany za dziennikarza, ponieważ poruszam tu czasem jakieś poważniejsze tematy :) Aby więc nie było wątpliwości , dzisiaj znowu będzie o niczym ważnym :) Chociaż dla mnie akurat to bardzo ważna sprawa. Kupiłem bowiem dzisiaj nowy ekspres do kawy! A jaki ma to związek z fotografią? Opisałem to już kiedyś, w jaki sposób kawa wpływa na jakość moich zdjęć. Mogę więc wysnuć poważny wniosek, że wraz ze zmianą ekspresu, mogą zmienić się moje fotografie :) Nie wiem jeszcze, czy na gorsze, czy na lepsze? Pierwsze próby parzenia kawy wykazują duży potencjał maszyny. Za parę dni przyjeżdża do mnie moja kuzynka z przyjaciel...

Horror

Tym jednym słowem określę moją podróż do Warszawy. Oczywiście jadąc samochodem przez jeden wielki plac budowy, jakimś cudem nazywany "drogą". Dla podkreślenia powagi moich słów, teraz zamilczę...

Canon otwiera Archiwum X

Świat fotograficzny obiegła dziś ważna wiadomość o nowym flagowym aparacie Canona 1D X  . Jak zwykle, wszystko jest szybsze, większe i lepsze :) Tym razem jednak wbrew pozorom rewolucja rzeczywiście się odbyła. Najważniejsza zmiana te rezygnacja z matrycy APS-C na rzecz pełnej klatki. Reporterzy korzystający do tej pory ze starej "jedynki", będą musieli się przestawić na inne używanie obiektywów, niż do tej pory. Miłośnicy wtykania obiektywu w sam środek akcji będą zachwyceni, ale ci fotografujący z daleka już nie za bardzo. 12 klatek na sekundę, a nawet 14, jeśli pracujemy na jpg'ach to dobry wynik, ale nie rewolucyjny. Za to czułość podciągnięta  do astronomicznej 204.800 ISO to jest coś. Myślę, że da się teraz zrobić zdjęcia kosmicznej czarnej dziury na niebie. Oby tylko gwiazdy nie robiły flary w obiektywie :) Nie jestem w stanie teraz wyobrazić sobie zastosowania takiej czułości, ale na pewno ktoś szybko je znajdzie. W zasadzie to już je wymyśliłem. Wczoraj robiłem...

Nowa Lavazza

Właśnie pojawił się w sieci nowy kalendarz Lavazza. Nie jest on jeszcze tak znany jak kalendarz Pirelli, jednak wcale nie ustępuje mu rozmachem, a pewnie i budżetem:) Obserwuję kolejne wydania już od ponad 10 lat i zawsze czekam na to, co przyniesie następna odsłona. Tym razem Lavazza zrobiła bardzo ciekawy i dosyć odważny krok. Na zdjęciach możemy zobaczyć autoportrety fotografów, którzy pracowali przy wcześniejszych edycjach. Gdy usłyszałem, o tym pomyśle, niezbyt wyobrażałem sobie, jak może to wyglądać. Jednak nie zawiodłem się (w większości...), fotograficy stworzyli obrazy, które chce się oglądać. Nie zabrakło pięknych kobiet, ani żartobliwego podejścia do samych siebie. Jak zwykle tylko Annie Leibovitz nie trafiła w mój gust. Co jak co, ale nie chciałbym cały miesiąc patrzeć na jej zdjęcie. Na szczęście nie będę musiał, bo szanse, że ten kalendarz trafi do moich rąk, są całkiem podobne do wygrania 6 w totolotku :) To teraz zróbcie sobie dużą kawę, a najlepiej kilka i obejrzyjc...