Przejdź do głównej zawartości

Mazda 6 czyli szara na szarym

Był szary, pochmurny dzień, gdy podjechałem szarą Mazdą pod szary pałac. Nim ustaliłem kadr, zrobiła się już szarówka, a bez szarego filtra polaryzacyjnego przecież ciężko fotografować szary samochód. Chciałem już zrezygnować ze zdjęć, ale przecież nie mogłem zrobić na szaro ludzi, którzy pożyczyli mi samochód. Wyciągnąłem więc test szarości i zabrałem się do roboty. Nie jestem pesymistą, więc nie mogę powiedzieć, że czarno to widzę. W rzeczywistości przyszłość tego zdjęcia prezentowała się trochę jaśniej… szaro.


Ok, to teraz na poważnie. To fakt, że pogoda się zepsuła w ostatniej chwili gdy ja miałem już wszystko ustalone. Fakt, że samochód choć piękny, to w kolorze szarym był trudny do sfotografowania. Taki lakier musi dostać dużo światła by pokazał swój potencjał, ale gdy zaświeci już słońce lub  przynajmniej lampa błyskowa, to wygląda świetnie. Fakt, że wszystko miało być inaczej, o czym już wcześniej pisałem. Ale czasem trzeba zmierzyć się z tym co jest, a nie z tym co miało być.

Trochę to trwało, nim powstało gotowe zdjęcie, bo czas był akurat niesprzyjający. A w końcu Gosia doznała wizji i gotowe już prawie zdjęcie trochę pokreśliła. Mnie się podoba, a Wam?



Jeszcze raz dziękuję salonowi Mazdy Pro Moto w Tarnowskich Górach za wypożyczenie samochodu do zdjęć :)

Komentarze

Unknown pisze…
Samo zdjęcie mi się podoba. Pałac mi się podoba. Ale te kreski z zielonymi trójkątami... nie podobają. Mam wrażenie jakby samochód mozolnie się przeciskał i chciał wyrwać z tej pajęczyny ostrych trójkątów wzmocnionych nierbezpiecznymi jak brzytwa kreseczkami. I mam wrażenie, że mu się to nie uda.
Ale rozumiem, że nie każda wizja musi być łatwa, miła, prosta i przyjemna.

Pozdr.
Mateusz Zahora pisze…
Wg mnie kreski są spoko.
Przynajmniej nie jest nudno i dobrze oddzielają samochód od dalszego planu.
Kreski dodawała iGosia czy grafik klienta?
I czy masz już reklamę z gotową typografią? Bo widać, że ma być tam jakaś ;)

Unknown pisze…
pierwszy raz mam mieszane uczucia, na myśl mi przychodzi jedno słowo: przekombinowane, tak jakby nie twoje zdjęcie ;)
Brakuje mi tu spójności, patrząc na tą grafikę (bo to już nie zdjęcie) mam wrażenie że auto jest niezbyt udanie wklejone na zdjęcie. Chyba głównie przez czernie w cieniu auta, kreski fajne, ale zmniejszyłabym ich ilość a dodałabym takie które kontynuują linię auta.
Pytasz o opinię, to masz ;)
Witam, moim zdaniem kreski mogą być ale wówczas domek do nich nie pasuje, bez kresek też średnio mi pasuje do tego auta, chyba że jako wielki kontrast. Dziś akurat dostałem kalendarz i są tam lepsze kąty jak i tła. Ale to opinia amatora.
Paweł pisze…
Samochód oświetlony cudownie, skrupulatnie, dbałość o każdy element. Z przykrością muszę stwierdzić jednak, że jest to pierwsze zdjęcie na tym blogu, które zupełnie mi się nie podoba. Te kreski totalnie nie współgrają z bryłą pojazdu, ani z lokalizacją :/

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Ludzie dzielą się na tych przed backup'em i tych po backup'ie

Tak mówi mój kumpel Tomek. I ma cholerną rację. Gdyby nie moja przesadna, jak niektórzy sądzą, zapobiegliwość, właśnie waliłbym głową w biurko, a moi sąsiedzi i to nie tylko najbliżsi, słyszeliby wyraźnie co myślę o firmie, która wyprodukowała ten dysk! A tak, podszedłem do tego ze spokojem i jedynie wkurza mnie, że będę musiał poświęcić czas na wysyłanie dysku do serwisu i kupić inny na ten czas. Na razie jeszcze sformatowałem uszkodzony dysk i robię właśnie odzyskiwanie moich bibliotek Aperture. Ale tak czy inaczej nowy dysk muszę kupić. Ten, który padł to Western Digital klasy serwerowej, to już drugi w ciągu ostatnich dwóch lat! To co mam innego w takim razie kupić? Co polecacie? Mój dzisiejszy spokój zawdzięczam robieniu kopii zapasowych. Regularnemu robieniu kopii :) Mam dwie kopie ( na wszelki wypadek oczywiście ) na osobnych dyskach, które uaktualniane są na bieżąco, czyli zwykle co dwa-trzy dni lub po imporcie nowych zdjęć. Trzecią kopię trzymam w zupełnie innym mi...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)