Przejdź do głównej zawartości

Pierwszy Plan pod wodą czyli 10 porad jak fotografować pod wodą

Kolejny odcinek Pierwszego Planu kręciliśmy w hotelu Poziom 511 w Ogrodzieńcu. Słyszałem o tym miejscu już wcześniej i bardzo chciałem go zobaczyć. I rzeczywiście nie zawiodłem się, hotel jest pięknie położony, a każdy detal architektury czy wnętrz jest tam dopracowany. Nas jednak najbardziej interesował basen.


Sytuacja była bardzo komfortowa, ponieważ cały basen mieliśmy dla siebie. Rozkładaliśmy więc nasze bambetle, Natalia malowała już Sonię. Ja rozłożyłem lampy, główne światło dawał mi generator RX2400 z octą 175cm, idący cały czas na pełnej mocy. Musiał stać na korytarzu za szybą, bo innego miejsca nie było.  



Po drugiej stronie basenu, na wprost octy, postawiłem dwie lampy ze stripami jako kontry, które oświetlały modelkę od tyłu. Tu widać trochę jedną z nich, druga stała jakieś dwa metry na lewo od niej.



Natalia pomalowała  Sonię i dziewczyny czekały, aż uporamy się z techniczną stroną sesji.


Wreszcie wbiłem się w piankę, bo choć na basenie było 30 stopni, to w wodzie nie jest już tak ciepło. Tego nauczyły mnie poprzednie sesje :)
Teraz nastąpił najbardziej newralgiczny moment, umieszczenie aparatu w worku Eva Marine. Worek może wygląda niepozornie, ale jest w stanie wytrzymać zanurzenie do 50m. Zdecydowałem się na obiektyw 50/1,4 by mieć jak najlepsza widoczność w wizjerze. Wszystko ładnie umieściłem w środku, założyłem szyny zamykające szczelnie worek, po czym musiałem z powrotem je rozkręcić. Zapominałem o wyzwalaczu do lamp…
Moje zmagania filmowała już ekipa z TVP, Witek Kornaś ( kamera) i Grzegorz Zawada ( dźwięk ). Oni też ubrali się stosownie do okazji :)





Dopingowała nas Dorota Prynda, prowadząca program.


Jak zawsze w takich momentach, pierwsze zanurzenie aparatu jest trochę stresujące…


Sprawdziłem, że nic nie przecieka i zaczęliśmy pracę.


Sonia w pierwszej chwili przeżyła szok temperaturowy, ale już po chwili była w pełni gotowa do zdjęć.



Witek filmował również pod woda, korzystając z kamery GoPro w obudowie podwodnej.


Dopiero robiąc pierwsze zdjęcia pod woda, mogłem ocenić czy ustawienie świateł było dobre, okazało się, że musiałem osłabić tylko trochę kontry i wszystko wyglądało już ok.
Gruba folia worka, mocno utrudniała obsługę zwłaszcza pokręteł aparatu, więc przeglądanie zdjęć nie było łatwo, tak samo jak ocenienie ostrości zdjęcia. Ale najgorszą rzeczą było zobaczenie czegokolwiek przez wizjer. Moje okulary, maska, worek i dopiero wtedy wizjer. Przypominało to oglądanie przez lunetę telewizji u sąsiada w bloku naprzeciwko, przy zaciągniętych firankach i w czasie padającego deszczu. Nie moglem też użyć podglądu na żywo, bo fotografowałem na czasie 1/160s, więc widziałbym w tych warunkach tylko ciemność na wyświetlaczu.



Gdy marzliśmy w wodzie już za bardzo, szliśmy się wygrzać do jacuzzi. A najbardziej zadowolona była z tego Sonia, której było najbardziej zimno.




W krytycznym momencie, gdy wszyscy już padaliśmy ze zmęczenia, Dorota zorganizowała nam kawę. O niczym innym wtedy nie marzyłem :)



Po południu stało się coś czego nie przewidziałem. Słonce zaświeciło nam tak mocno, że idealnie oświetliło wnętrze basenu. Długo się nie zastanawiałem, tylko wyłączyłem moje lampy i zacząłem fotografować w świetle zastanym. To zdecydowanie poprawiło komfort pracy, nie musiałem czekać, aż lampy się naładują, a czekanie nawet sekundę, gdy modelka płynie pod wodą, to prawie wieczność. Mogłem nawet uruchomić tryb seryjnych zdjęć. Niestety musiałem też podnieść czułość i otworzyć przysłonę, bo aż tak dużo światła to jednak nie było. Skończyło się więc na ISO400 i f3,2 co dało mi czas 1/160s, generalnie wszystko na granicy szansy na dobre zdjęcie w tych warunkach.
Słońce oświetliło cały basen, aby zrobić to samo za pomocą moich lamp, musiałbym mieć ich pewnie z pięć razy tyle, a i tak nie osiągnąłbym takiego efektu.






Na koniec 10 zasad dotyczących fotografowania pod wodą. Jeśli będziecie się do nich stosować, szansa na dobre zdjęcia, znacznie wzrośnie :)

1. Przed właściwymi zdjęciami sprawdź czy cały sprzęt działa dobrze, a lampy są wyzwalane  z pod wody za każdym razem - pamiętaj o nowych bateriach w wyzwalaczu. Zrób próbne zdjęcia z kimkolwiek w roli modela, to pozwoli na wyciągnięcie wielu wniosków.
2. Pracuj z modelami, którzy po pierwsze dobrze pływają i nurkują, po drugie naprawdę dobrze pozują. Pod wodą nie będzie czasu na poprawki i rozmowy typu: to może popatrz teraz w lewo, a teraz w prawo…
3. Dobrze przemyśl co chcesz osiągnąć i przekaż to wcześniej modelce. W dużej mierze to od modela zależy jaki będzie finalny efekt. Fotograf może jedynie łapać dobry moment i powiedzieć: świetnie, to powtórzmy to jeszcze raz..
4. Pamiętaj, że 4 godziny sesji w studio czy plenerze, to nie to samo co 4 godziny sesji pod wodą. Zaplanuj przerwy na odpoczynek i ogrzanie się modeli. Pamiętaj, że na takiej sesji wszystko przebiega znacznie wolniej.
5. Wykorzystaj przerwy na dokładną analizę materiału, najlepiej zgraj cały materiał na komputer i wtedy sprawdź zdjęcia. Może jesteś w stanie coś poprawić lub zmienić.
6. Dobrze zabezpiecz lampy, nie tylko by nie pochlapała je woda, ale przede wszystkim by nie było najmniejszej możliwości, że lampa wpadnie do basenu. To mógłby być nie tylko koniec lampy czy sesji…
7. Używaj jasnych obiektywów, to ułatwi pracę autofokusa
8. Jeżeli nosisz okulary, rozważ założenie na czas sesji szkieł kontaktowych, okulary założone pod maską to bardzo niewygodna sytuacja.
9. Będziesz potrzebował obciążenia by móc się łatwo zanurzyć. Ja miałem pas z obciążnikami ok. 20 kg. W worku aparatu zostawiłem tylko tyle powietrza by aparat pływał na powierzchni. Przy fotografowaniu na większej głębokości takie rozwiązanie może już się nie sprawdzi.
10. Weź duży zapas ręczników. Przydadzą się gdy będzie trzeba wyjąć aparat z worka by coś zmienić. Lepiej tego nie robić gdy wszystko jest mokre, a woda ścieka z włosów :)

Generalnie zdjęcia podwodne to świetna zabawa :) 30 kwietnia będzie już można zobaczyć w telewizji TVP Katowice, relację z naszej sesji. Zapraszam :)

Follow on Bloglovin

Komentarze

Magdalaena pisze…
Fajne zdjęcia, ale zastanawia mnie kwestia makijażu modelki- na zwykłym basenie zawsze każą się umyć i rozmalowć żeby nie zabrudzić wody
Artur Nyk pisze…
Dzięki :) Kosmetyki muszą być oczywiście specjalne wodoodporne, albo zwykłe ale zabezpieczone specjalnym środkiem.

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Asystent

Kiedyś przez wiele lat pracowałem sam  i nawet nie w głowie mi było, by komuś pozwolić podejrzeć, jak robię zdjęcia. Zawsze zdawało mi się, że jeśli ktoś zobaczy, jakie stosuję triki i metody, to zdobędzie wielką tajemnicę, która pozwoli mu na przejęcie klienta. Potem zrozumiałem, że to tak nie działa. Pierwszych dwóch asystentów wybrałem intuicyjnie, następnych już bardzo świadomie, bo dokładnie wiedziałem już, czym się kierować. Po pierwsze, przyszły asystent musi chcieć nim być. Przez moje studio przewinęło się w ciągu ostatnich 10 lat około 30-40 osób, sporo z nich przychodziło z Technikum Fotograficznego na miesięczne praktyki. Już pierwszego dnia było widać, czy chcą się czegoś nauczyć, czy tylko zaliczyć. Jeśli nie byli zainteresowani tym, co działo się w studio, to od razu proponowałem im, by przyszli tylko po podpis w dzienniku praktyk i nie zawracali mi głowy. Bardzo jestem ciekawy, czy dzisiaj pracują w zawodzie. Po drugie, asystent musi rozumieć, po co jest asy...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)