Przejdź do głównej zawartości

Żaba czyli laba

Nie wiem ja Wy, ale ja ciągle nie mogę się przełączyć na tryb normalnej pracy i ciągle jestem jedną nogą na długim weekendzie :) No, ale to przecież nie moja wina! Czy słońce nie świeci za mocno? Czy niebo nie jest ciągle weekendowo niebieskie? Nawet ptaki śpiewają mi ciągle za oknem, jakby były wakacje!
No i jak tu pracować w takich warunkach? To przecież jakiś spisek przyrody przeciwko naszemu normalnemu funkcjonowaniu w pracy! Przez to całe słońce, niebo i ptaszki nasz przychód krajowy brutto będzie teraz niższy, a już mój to na pewno :)

Żaba odkryta niedawno w mojej okolicy
Ale, żeby nie było. że nic nie robię... Udało mi się już zrobić: listę rzeczy do zrobienia, powiedzieć Gosi, jakie zdjęcia ma teraz obrabiać, kawę, pomyśleć do kogo muszę dzisiaj zadzwonić, posiedzieć na słońcu i odpisać na jeden służbowy mail. To chyba aż tak źle nie jest? No i udało mi się znowu odroczyć trochę ten moment gdy już nie będę miał innego wyjścia i będę musiał zabrać się za pracę - napisałem tego posta :)

Komentarze

Unknown pisze…
Mnie nie cieszy za oknem zieleń, bo siedzę w pracy, jak głupi jeleń... :D

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...