Przejdź do głównej zawartości

Występuję :)


Zapraszam na Maraton, gdzie sam też będę opowiadał o swoich sesjach. Jeżeli macie ochotę spotkać mnie w realu i pogadać, to zapraszam na tę imprezę, zwłaszcza, że będzie tam kilku bardzo interesujących fotografów :)

VII ŚLĄSKI MARATON FOTOGRAFICZNY

Policealna Szkoła Fotograficzna "Fotoedukacja" już po raz siódmy organizuje Śląski Maraton Fotograficzny. W dniu 25 lutego 2012 zapraszamy na pokazy multimedialne  w Teatrze Korez.  Patronat artystyczny nad tegoroczną edycją Śląskiego Maratonu Fotograficznego objął ZPAF okręg śląski. 

  




Śląski Maraton Fotograficzny to z całą pewnością jedno z tych wydarzeń, na którym nie może zabraknąć żadnego miłośnika fotografii. Sukces pierwszej edycji sprawił, że stał się imprezą cykliczną, organizowaną przez Policealną Szkołę Fotografii „Fotoedukacja”. W dniu 25 lutego w katowickim Teatrze Korez odbędzie się  siódma odsłona Maratonu.

Fot. Jacenty Dędek 
Fot. Jacenty Dędek

Ideą maratonu jest promocja polskich fotografów oraz sztuki fotograficznej. W jego ramach prace swe zaprezentowało już wielu znanych i cenionych twórców. W pierwszej edycji z 2006r. udział wzięli Rafał Milach, Krzysztof Niesporek i Józef Wolny. W lutym następnego roku udało się poszerzyć repertuar maratonu. Wraz ze współorganizatorem – Związkiem Polskich Artystów Fotografików, Fotoedukacja umożliwiła udział takich artystów jak: Antoni Kreis, Tomasz Liboska, Arkadiusz Gola, Maria Śliwa (rok później na maratonie odbył się wernisaż jej autorskiej wystawy), Andrzej Koniakowski, Marek Locher, czy też Marcin Makówka. Niewątpliwą atrakcją były również prezentacja prac fotoreporterów Gazety Wyborczej oraz wernisaż wystawy Witolda Cichockiego. W kolejnych latach festiwal odwiedziło wielu równie słynnych i docenianych za granicą polskich twórców. Pojawiły się na nim m.in. prace Mateusza Orszulskiego, Leszka Wiechy, Macieja Niesłonego, Wojciecha Prażmowskiego, Inez Baturo, Andrzeja Baturo, Stanisława Michalskiego, Beaty Mendrek – Mikulskiej, Arkadiusza Ławrywiańca, Anny Bodnar, Andrzeja Wiktora, Witolda Krassowskiego, Joanny Chudy, Aleksandra Prugara, Anny Lewańskiej, Krzysztofa Bożka, Michała Cały, Mariusza Kubielasa, Grzegorza Celejewskiego, Bogdana Krężela, oraz Łukasza Trzcińskiego. W "maratonowych" ramach odbyły się również wernisaże wystaw fotografii Sebastiana Szwajczaka, Grzegorza Klatki oraz Antoniego Kreisa.
Śląski Maraton Fotograficzny to festiwal jednodniowy. Na brak atrakcji skarżyć się jednak nie można. Poza interesującym programem niewątpliwym atutem imprezy jest możliwość dyskusji z każdym obecnym na festiwalu fotografem. Jest to wielka okazja do zadania ciekawych pytań o twórczość przybyłych na nią gości.

Fot. Artur Nyk
Fot. Artur Nyk

W tym roku w katowickim Teatrze Korez na pl. Sejmu Śląskiego 2 (budynek Centrum Kultury KATOWICE im. Krystyny Bochenek - dawniej Górnośląskiego Centrum Kultury - tzw. "Biały Dom", I piętro) odbędzie się siódme z kolei spotkanie w ramach Śląskiego Maratonu Fotograficznego, na którym prace swe zaprezentują absolwenci Policealnej Szkoły Fotografii „Fotoedukacja”, a także tacy słynni fotografowie jak Jacek Dziubdziela, który podczas festiwalu przedstawi swoje cztery cykle zdjęciowe z obszaru portretu i dokumentu. Jego surowe w swej estetyce zdjęcia są zapisem spotkań bądź efektem wydarzeń, w których autor uczestniczył jako świadek.
Jacenty Dędek, znany dokumentalista (swoje zdjęcia publikował m.in. w: „National Geographic”, „Forbes”, „Focusie” „Newsweeku”, „Wprost”, „Przekroju” i „Tygodniku Powszechnym”) opowie o swojej pracy nad „Portretem prowincji”. Jego nieukończony jeszcze projekt już teraz uważany jest za fascynujący zapis opowieści o życiu ludzi spoza granic wielkich ośrodków miejskich.
Poza wymienionymi wcześniej twórcami na maratonie nie zabraknie również prac Artura Nyka, czy Krzysztofa Millera – autora zdjęć do wielu filmów fabularnych, dokumentalnych i programów telewizyjnych oraz członka Związku Polskich Artystów Fotografików w jednym. Na wydarzeniu obecny będzie także Krzysztof Miller – fotoreporter „Gazety Wyborczej”, juror jednego z najbardziej prestiżowych konkursów fotograficznych – World Press Photo, pracujący dla Polskiej Agencji Prasowej Andrzej Grygiel – laureat wielu prestiżowych nagród w dziedzinie fotografii (m.in. dwukrotny zdobywca Grand Press Photo) oraz słynny z niekonwencjonalnego stylu bycia fotoreporter Dawid Chalimoniuk. Czas każdej prezentacji to 30 minut.

  Fot. Jacek Dziubdziela
Fot. Jacek Dziubdziela
 Wstęp na Śląski Maraton Fotograficzny jest całkowicie bezpłatny. 
Rezerwacja miejsc od 10 lutego 2012.

Jeśli twoją pasją jest fotografia to impreza dla ciebie. Pamiętaj – kolejna taka szansa dopiero za rok!



PROGRAM VII ŚLĄSKIEGO MARATONU FOTOGRAFICZNEGO:

10.00 - Absolwenci Szkoły Fotoedukacja
10.30 - Jacek Dziubdziela
11.00 - Jacenty Dędek
11.30 - Artur Nyk
12.00 - Krzysztof Miller
13.00 - Andrzej Grygiel
13.30 - Dawid Chalimoniuk
14.00 - Krzysztof Miller


VII Śląski Maraton Fotograficzny
Termin: 25.02.2012 początek godzina 10:00
VII Śląski Maraton Fotograficzny odbędzie się w TEATRZE KOREZ w Katowicach.

Teatr Korez
pl. Sejmu Śląskiego 2(budynek Centrum Kultury KATOWICE imienia Krystyny Bochenek - dawniej Górnośląskiego Centrum Kultury - tzw. "Biały Dom". I piętro) 

Fot. Andrzej Grygiel
 Fot. Andrzej Grygiel


PATRONAT ARTYSTYCZNY ZPAF OKRĘG ŚLĄSKI.

Wstęp wolny.
Ilość miejsc jest ograniczona– prosimy o rezerwacje miejsc. Wszystkie osoby zainteresowane rezerwacje miejsc na VII Śląski Maraton Fotograficzny bardzo prosimy o wysłanie zgłoszenia na adres centrum@fotoedukacja.edu.pl

Zgłoszenie powinno zawierać następujące dane:
1.    Imię oraz Nazwisko
2.    Numer telefonu
3.    Email
4.    W przypadku słuchaczy lub absolwentów grupę (np.:W11, Szkoła Roczna, Kurs, Absolwent)

Rezerwacja jest ważna tylko w przypadku otrzymania wiadomości zwrotnej- potwierdzenia rezerwacji.
Ze względu na ograniczona ilość miejsc w teatrze Korez bardzo prosimy o przemyślane dokonywanie rezerwacji.
W przypadku rezygnacji bardzo prosimy o przesłanie informacji.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zacznijmy od Volvo czyli wreszcie koniec

Już dawno nie miałem tak intensywnego okresu w pracy jak te ostatnie kilka miesięcy. Patrząc co się działo na blogu to,  mogło to wyglądać jakbym nic nie robił, a w rzeczywistości było zupełnie inaczej. Jeździłem po Polsce, zrobiłem 2,083 kalendarza, prowadziłem warsztaty, sam wziąłem udział w jednych, przekonałem się, że z Włochami pracuje się jednak bardzo dobrze, wsparłem na Kickstarterze projekt budowy podobno najlepszego na świecie filtra polaryzacyjnego, zepsułem kartę graficzną, przeszedłem z Aperture na Capture One, nakręciłem mój pierwszy film poklatkowy, przekonałem się, że Retina to nie zawsze dobra rzecz, wpadłem na jeden rewelacyjny pomysł, fotografowałem w strefach zagrożenia wybuchem, wykładałem na uniwersytecie, zrobiłem moją stronę ( no, prawie.. ), bylem na Nocy Reklamożerców,  kupiłem kilka nowych zabawek i co najważniejsze, zdążyłem kupić bilety na pierwszy pokaz Gwiezdnych Wojen. O wszystkim tym, albo prawie o wszystkim będę niedługo pisał, bo zamier...

Asystent

Kiedyś przez wiele lat pracowałem sam  i nawet nie w głowie mi było, by komuś pozwolić podejrzeć, jak robię zdjęcia. Zawsze zdawało mi się, że jeśli ktoś zobaczy, jakie stosuję triki i metody, to zdobędzie wielką tajemnicę, która pozwoli mu na przejęcie klienta. Potem zrozumiałem, że to tak nie działa. Pierwszych dwóch asystentów wybrałem intuicyjnie, następnych już bardzo świadomie, bo dokładnie wiedziałem już, czym się kierować. Po pierwsze, przyszły asystent musi chcieć nim być. Przez moje studio przewinęło się w ciągu ostatnich 10 lat około 30-40 osób, sporo z nich przychodziło z Technikum Fotograficznego na miesięczne praktyki. Już pierwszego dnia było widać, czy chcą się czegoś nauczyć, czy tylko zaliczyć. Jeśli nie byli zainteresowani tym, co działo się w studio, to od razu proponowałem im, by przyszli tylko po podpis w dzienniku praktyk i nie zawracali mi głowy. Bardzo jestem ciekawy, czy dzisiaj pracują w zawodzie. Po drugie, asystent musi rozumieć, po co jest asy...

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)