Przejdź do głównej zawartości

Posty

O archiwizowaniu zdjęć czyli ucz się na moich błędach. Część I

Kiedyś było prosto, wywołany slajd ciąłem na pojedyncze klatki, część szła do klienta, reszta do archiwum,  czyli do jednego w wielu kartonowych pudełek. Jak czegoś szukałem to przeglądałem  ich całe stosy. Gdy kupiłem pierwszy komputer, w pudełkach zamiast slajdów, lądowały skany na dziesiątkach płyt, najpierw CD, potem DVD. Wbrew pozorom, znalezienie czegoś stało się jeszcze trudniejsze. Na płyty nagrywałem najczęściej całe sesje i to nie było jeszcze takie złe, ale miałem też całą masę płyt opisanych: "różne". Znalezienie więc pojedynczego zdjęcia ze starej sesji wymagało rozgrzania do czerwoności napędu CD.  Oczywiście, że wszystkie zdjęcia trzymałem też na kompie w miniaturkach. Musiały to być bardzo małe miniaturki, bo dysk miał zaledwie 20GB. Gdy więc potrzebowałem oryginału, przekopywałem się przez stertę płyt. Najpierw jednak musiałem uporać się z innym problemem. Trzymałem wtedy w katalogach kilka tysięcy zdjęć, co wydawało mi się zawrotną ilością. Jeżeli m...

Niech żyje koniec wakacji!

Koniec lata. I to definitywnie. Dzisiaj się o tym  przekonałem. Koło południa na chwilę wyszedłem przed studio, świeciło słońce, było w miarę ciepło i nagle coś mokrego spadło mi na twarz. Pomyślałem, może ptaszek przeleciał nade mną, różnie się zdarza w końcu. Ale nie, za chwilę spadło więcej kropel. Po minucie zerwała się wielka ulewa, a potem gruchnął ...grad. Prawdziwy, lodowy, hałasujący i zimny. Znaczy paskudny. To przekreśliło moje nadzieje, że jeszcze będzie lato. Może na chwilę zaświeci słońce, może będzie nawet bardzo ciepło, ale trzeba sobie jasno powiedzieć: koniec wakacji. To trochę smutne. Tyle, że jesień też bardzo lubię :) A ponieważ jeszcze nie zdążyłem w tym roku pojechać na wakacje, oznacza to, że pewnie wyjadę jesienią. A to oznacza, że gdy wszyscy będą pracować, ja będę leniuchował :)

Nie cierpię kompaktów

Tak się zdarzyło, że byłem dzisiaj na 18 urodzinach mojej chrześnicy. To zaproszenie spadło na mnie niespodziewanie, bo przecież chrzest był w miarę niedawno. Coś koło 5-6 lat temu. Tak przynajmniej mi się wydawało. Dopiero, gdy przypomniałem sobie, że wtedy miałem przy sobie Canona Eos 100, uświadomiłem sobie, że było to jednak dawniej. Karolina dostała od rodziców kompakt Olympusa. Nie wiem, jaki to był model, bo nie sprawdziłem. Średniej wielkości, czarny, wygodny uchwyt, stabilizacja i, o zgrozo, brak wizjera. Choć broniłem się, jak wegetarianin przed kotletem, to i tak wręczono mi go z zadaniem sfotografowania momentu wniesienia tortu. Już przebolałem brak wizjera, w końcu w telefonie też nie mam. Ale w około 3 sekundy od wzięcia go do ręki, zacząłem się irytować. Wyświetlacz był nawet fajny i duży, aparat miał funkcję wykrywania twarzy, ale po chwili zgasł i aparat się uśpił. Nim się obudził, kelner zdążył już postawić tort na stole. Policzyłem do dziesięciu i już spokojny, pom...

Tajemnica Emmy

Ponieważ zapanowała ostatnio moda na fotografowanie się z Emmą, postanowiłem sprawdzić, co się za tym kryje i z narażeniem życia przedostałem się do tajnej fabryki EmmaPak w przebraniu dostawcy pizzy. Aparat miałem ukryty po dużą capricciosą (bez sosu). Oto co udało mi się zarejestrować. Olbrzymie hale magazynowe wypełnione są po brzegi tajemniczymi paczkami. Prawdopodobnie są to materiały, którymi karmi nas Emma. Zaraz obok udało mi się zobaczyć nowoczesną sortownię, gdzie centralnie sterowane roboty błyskawicznie i precyzyjnie układały niebieskie kartki. Trochę dalej automatyczne wózki widłowe zwoziły kartony wypełnione otwartymi kopertami. Nie udało mi się ustalić, dlaczego  były otwarte. Symulując upuszczenie pudełka z pizzą, przez chwilę mogłem spojrzeć na nie z bliska. Tak, to była koperta Emmy. Myślę, że Emma prowadzi bogatą korespondencję i dlatego potrzebuje tyle kopert. Wychodząc z budynku, uderzył mnie w oczy widok kobiety-...

KatoFlowHipnozaMeduza

Oficjalnie kulturalny wernisaż, nieoficjalnie fajna mega imprezka wielololokalowa. Wybaczcie mi, nie jestem cyborgiem i czasem mogę nie zmieścić się w 24-godzinnym dniu. A kilku moich wiernych czytelników imprezowało ze mną :) A jutro obiecuję coś ciekawego :)

Flash Mob w Kato Bar

Dzisiaj wieszaliśmy wystawę zdjęć z  flash moba. Jutro wernisaż o 19:00, na który bardzo serdecznie zapraszam :) Już od dawna robię przy różnych okazjach zdjęcia fotografom, najczęściej w sytuacjach, kiedy są bardzo zajęci patrzeniem przez obiektyw. Taki miałem też pomysł na fotograficzny flash mob, w czasie którego powstaną zbiorowe portrety fotografów. Przed dworcem spotkało się prawie 50 osób, które wzajemnie się fotografowały. A jak wyszło, możecie zobaczyć na wystawie. Zdjęcia gotowe do powieszenia Kawa pomaga jasno myśleć Narzędzia wystawotwórcze Moje ulubione napisy z Kato :)

Telefon dla fotografa

Gdy usłyszałem dawno temu o pojawieniu się w aparatów fotograficznych w telefonie, najpierw ucieszyłem się. Potem, jak zobaczyłem pierwsze efekty, załamałem się. Mój pierwszy telefon z obiektywem to był sony. Zdecydowałem się na niego, bo sądziłem, że firma, która ma już doświadczenia z fotografią, zadba o rozsądną jakość zdjęć. Efekt był porażający. Na jednym ze zdjęć zrobionych w Tatrach zobaczyłem niedźwiedzia. Szkoda tylko, że w rzeczywistości była to skała. Kolejny też był sony i było już trochę lepiej. Udawało mi się rozpoznawać, gdzie kończy się morze, a gdzie zaczyna niebo. Nokie, które już wtedy mi się naraziły, bo ciągle się psuły, robiły zdjęcia o klasę lepsze. Pierwsze akceptowalne dla mnie zdjęcia robił dopiero ajfon. Akceptowalne, oznacza fotografowanie w dobrych warunkach oświetleniowych i oglądanie zdjęcia na ekranie telefonu. Odkryłem natomiast, że taki aparat jest znakomitym notesem. Nauczyłem się  zapisywać w ten sposób, miejsca, kadry, notatki, rysunki, ustawien...

Reklama vs Dokument

Najprostszy opis różnicy między fotografią reklamową, a fotografią dokumentalną jest bardzo prosty. Dokument odtwarza, a reklama kreuje rzeczywistość. Byłoby jednak wielkim uproszczeniem, gdyby przy tym pozostać. Dzisiaj granice już się zacierają i czasem trudno powiedzieć, na jaką fotografię patrzymy, zwłaszcza, gdy do reklamy wykorzystuje się autentyczne zdjęcia dokumentalne, a reporterzy potrafią w photoshopie "uatrakcyjnić " sytuację na zdjęciu. Oto dwie moje fotografie. Pierwsza zrobiona na wakacjach. Sytuacja jest prawdziwa. Zobaczyłem faceta czytającego gazetę i spodobało mi się to w kontekście miejsca. Zrobiłem zdjęcie telefonem, bo na wakacje raczej nie zabieram aparatu. Oczywiście, że kiepski ze mnie dokumentalista. Więc podszedłem do tematu reklamowo. Pokazałem temat atrakcyjnie, ładne skały są ważniejsze od człowieka. Fotograf - dokumentalista pewnie skupiłby się bardziej na pokazaniu człowieka, jego emocji, myślałby, jak pokazać na jednym zdjęciu całą tę histor...

Brutal się broni!

Dzisiaj wieczorem spotkaliśmy się na naszym dworcu, by protestować przeciw wyburzeniu unikalnych betonowych kielichów. Akcja była zorganizowana przez Brutala z Katowic na FB. Podpisałem się pod tym całym sercem i pobiegłem tam, by zrobić parę zdjęć. Robert Konieczny wspiera protest swoim prestiżem. Kielichy z parasoli wisiały nad tłumem ludzi, których było sporo. Po kie licho burzyć kielichy, a w tle wieszany jest symbol zabytku, bo jako zabytek brutalizmu, powinien zostać objęty ochroną. Choć patrząc się na to, trudno nie zrozumieć zwolenników zrównania z ziemią całego dworca. Obrońcy natomiast widzą jego piękno. też chciałbym mieć taką koszulkę :) I coś, czego dawno nie widziałem na ulicy. Wielki format. I to bez przystawki cyfrowej. I sesja parasolowych kielichów, czujnie obserwowana przez ochronę. A może też tylko byli zainteresowani wielkim, dziwnym aparatem? Na koniec pojawił się też JEDEN człowiek protestujący przeciwko prot...

Tauron Nowa Muza 2 i 3

Wczoraj znowu zawitałem na Tauronie  i jakoś tak wyszło, że dopiero dzisiaj po ostatnim koncercie skończył się ten dłuuugi dzień. Ale było warto. Dub Mafia szczególnie mi pasowała. Bibio, bardzo fajne, Maceo & Envee naprawdę świetni, choć zdecydowanie niedocenieni przez publiczność.  Dobrze się bawiłem, to był świetnie spędzony czas, teraz mam cały tydzień, by odpocząć :) Tak wygląda teren festiwalu od strony centrum Katowic Droga do nieba prowadzi prosto z kibelka Gdy tylko zaczęły się koncerty, zniknęły chmury Jeden z niesamowitych budynków, jakie zostały po kopalni Club Stage  Tomek Szabelka - Top hair stylist Press room Galeria Szyb Wilson Prefuse 73 & Aukso Orchestra