Przejdź do głównej zawartości

Posty

Apple leci w kulki czyli to nie może być koniec Aperture!!!

Jestem załamany, wściekły, wkurzony i nie mogę w to uwierzyć!!! Apple PODOBNO chce zabić Aperture! Nie ma na razie żadnej oficjalnej informacji na ten temat, a jedynie jeden gość usłyszał to od kogoś w Apple. Od dwóch dni znajomi pastwią się nade mną przesyłając mi linki do najróżniejszych stron, gdzie czytam wciąż to samo: Apple kończy rozwijanie Aperture i iPhoto, a w zamian wprowadza jedną nową aplikację Photos. W pierwszej chwili pomyślałem, no dobrze, może będzie nawet lepsza od Aperture, ale pojawiają się jeszcze inne pogłoski, że Apple ma rozmawiać z Adobe nad migracją użytkowników Aperture do Lightrooma. No to już zagotowało się we mnie tym bardziej. Wiadomo, że po Apple nigdy nie wiadomo, czego można się spodziewać, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, by swoich własnych klientów wysyłał do obcej firmy, nawet jeśli ma z nią w miarę dobre układy. Po jakiego grzyba na premierze nowego Maka Pro pokazywali jak znakomicie pracuje na nim Aperture? To oczywiste, że nie mam najmni...

Lubię to - osobiście

Gdy przeglądam biblioteki moich zdjęć w poszukiwaniu czegoś bardzo konkretnego, zawsze zatrzymuję wzrok na zdjęciach, które są mi z jakiegoś powodu bliskie. W większości są to fotografie kompletnie inne od tego co robię na co dzień. W wielu przypadkach zrobiłem je dawno temu i teraz  zastanawiam się jak daleko odszedłem od estetyki, którą kiedyś lubiłem. A może nie. Może po prostu czerpię z niej robiąc zupełnie inną fotografię teraz? Postanowiłem pokazać dzisiaj kilka z takich zdjęć. Może zdziwicie się, że właśnie te zdjęcia są dla mnie w jakiś sposób ważne. Niektóre z nich możecie uznać za banalne, ale dla mnie stanowią istotną część mojej pracy. Może dlatego, że są w pewien sposób osobiste, a więc wyjątkowe. Choć tylko dla mnie. Często widzę w portfoliach, nawet bardzo znanych fotografów, takie osobiste zdjęcia. Zwykle wtedy zastanawiam się, dlaczego je tam umieścili. Mam wrażenie, że są dużo słabsze niż inne, niż te z właściwego portfolio. A jednak z jakiegoś powodu tam są. ...

Czy fotograf musi umieć pisać?

Pytanie zdaje się być z gatunku tych bezsensownych, no bo po co fotografowi taka umiejętność? Fotograf nie zajmuje się pisaniem tylko fotografowaniem. Ale tak tylko się wydaje. Nim bowiem dochodzi do zrobienia zdjęcia, najpierw trzeba je wymyślić, a zaraz potem ten pomysł przekazać klientowi. Drogi są dwie. Niby łatwiejsza i może mnie wymagająca od klienta, to narysowanie szkicu takiego zdjęcia czyli storyboardu. To bardzo popularna metoda, mocno ułatwiająca pracę na planie z dużą ekipą. Każdy może zobaczyć jak wyglądać ma gotowe zdjęcie i dzięki temu odpada wiele niepotrzebnych pytań. Tylko, że…trzeba umieć rysować. Albo mieć człowieka, który umie rysować. Gdy umiejętność narysowania storyboardu ogranicza się do czegoś takiego… ...wtedy pozostaje opisać zdjęcie. I to jest metoda, którą ja stosuję. Gdy przyjrzycie się mojemu rysunkowi, nie będziecie się dziwili już dlaczego wolę poświęcić czasem nawet parę godzin na dokładne opisanie fotografii. Tak, czasem naprawdę to zajmuje...

Podwójne warsztaty na Neo Fashion Jamborre

W ubiegłą sobotę zrobiłem bardzo ciekawe warsztaty, na których sam nauczyłem się czegoś nowego. Ale zacznijmy od początku. Festiwal Neo Fashion Jamborre zaprosił mnie do współpracy, a mnie jak zwykle nie trzeba było namawiać. Zaplanowaliśmy warsztaty fotograficzne z tematyki fashion ale nim jeszcze dopracowaliśmy program, padł nowy pomysł. Natalia Kacper Mleczak , która tego samego dnia prowadziła warsztaty ze scenografii, wpadła na dobry pomysł by połączyć nasze działania. I tak powstał projekt fotograficzno-scenograficzny. W pierwszej części, ja opowiedziałem o swoich doświadczeniach, omówiłem światło błyskowe i zrobiliśmy ćwiczenia z modelką. Każdy mógł sam przez chwilę fotografować. Od warsztatów na festiwalu w Rybniku, przekonałem się do zasady, że lepiej gdy każdy ma minutę czy dwie do samodzielnego fotografowania, niż gdy pięć osób jednocześnie robi zdjęcia przez dziesięć minut, nawzajem sobie tylko przeszkadzając. W tym czasie Natalia pracowała już ze swoimi ludźmi i oma...

Ferraryzacja Katowic

Piątek. Katowice. Na drogach ruch duży, ludzie jeżdżą wściekle, jak to w piątek. A ja wracam z Krakowa, ze zdjęć dla Orlenu. Ale nie to jest najciekawsze tym razem. Na stacji benzynowej tylko na chwilę odwróciłem głowę, by wgryźć się w zdrową żywność, a tu nie wiadomo skąd pojawiła się pomaranczowo-czerwona 458 Italia na katowickich numerach. Nogi same idą w jej kierunku. Jeszcze nie zdążyłem zapomnieć dźwięku znikającego momentalnie  Ferrari, a już mija mnie czarne FF. Ten znam dobrze :) Po chwili znowu w ułamku sekundy mija mnie jadące z naprzeciwka 458, chyba to samo, które widziałem wcześniej. Nie zdążyłem się przyjrzeć :) Po południu siedząc z kumplem przy piwie, widzę czerwoną 430… Gdybym tego dnia zobaczył LaFerrari, to chyba bym się nie zdziwił. Fajnie jest mieszkać w Katowicach :) 458 Italia kiedyś stała i prosiła się o zdjęcie :)

Warsztaty na Neo Fashion Jamboree

Taka sprawa jest. Jeśli macie ochotę na bezpłatne warsztaty z fotografii fashion, to zapraszam 17 maja do Bielska Białej. Tam w ramach 3 edycji Neo Fashion Jamboree , będę prowadził warsztaty fotograficzne. Zajęcia nie potrwają długo, bo mam do dyspozycji tylko trzy godziny, ale nawet w takim krótkim czasie da się opowiedzieć i pokazać sporo rzeczy, co zamierzam zrobić. Opowiem o świetle, sposobach pracy z modelką, o komunikowaniu się z nią, o wymaganiach klientów i wielu innych sprawach. I oczywiście, będziemy też fotografować, tak dużo jak tylko się da. A to, o czym nie zdążymy pogadać, możemy kontynuować później przy piwie. Jeżeli tylko ktoś z was będzie chciał, by się spotkać i pogadać, to ja bardzo chętnie poznam ludzi, którzy czytają mojego bloga :) Zostawcie więc w komentarzach info, gdzie moglibyśmy się spotkać. Nie znam Bielska aż tak dobrze, więc zaproponujcie jakąś knajpę. A tym czasem zapraszam jeszcze raz na warsztaty, miejsc jest tylko 15. Zapisywać się możecie T...

Od malowania do fotografii

Długi weekend postanowiłem spędzić pracowicie. No prawie, nie licząc małego wypadu w góry. Spędziłem weekend nie tylko pracowicie, ale i kreatywnie. Na malowaniu.  Malowaniu pokoju, mówiąc dokładnie. Po raz kolejny przypomniałem sobie jak cudownie odprężające są prace, które redukują potrzebę myślenia do absolutnego minimum. Gdy na co dzień muszę być na najwyższych obrotach, cały czas myśleć o zdjęciach, sesjach, warsztatach, planach, obróbce, fakturach, papierach, umowach itd., to praca polegająca na machaniu ręką w górę i w dół, pozwala się zrelaksować. Największy stres jakiego można doznać w tym momencie, to kapiąca z wałka na podłogę, kropla farby. O nie!!!!! Spadnie czy nie spadnie???? Spadła!!!! Co teraz??? Nic. I tak jest ich tam już ze sto :) Ręka w górę, ręka w dół. Ręka w górę, ręka w dół. Nabieram farby, ręka w górę, ręka w dół. Świadomość skupiona na równym pokrywaniu farbą ściany. Ręka w górę, ręka w dół. Jak mantra. A podświadomość zaczyna pracować. Nawet nie zau...

Pierwszy Plan pod wodą

Zapraszam do obejrzenia kolejnego odcinka programu Pierwszy Plan, w którym fotografuję pod wodą. Jak robiłem te zdjęcia opisałem już we wcześniejszym poście . Teraz możecie zobaczyć resztę, oczywiście po obowiązkowym obejrzeniu reklam. W tym czasie spokojnie zdążycie zrobić sobie kawę :) Program możecie obejrzeć  na stronie TVP Katowice  Zapraszam :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Audi i Opel czyli jak wybrać samochód dla fotografa - część 4

Wiele osób pyta się mnie czy już wybrałem samochód i jak skończyła się ta historia z testowanie. Otóż… nie skończyła się jeszcze :) Ale nie uprzedzajmy faktów. Po przejażdżce BMW , postanowiłem porównać je z Audi A3. Zgłoszenie przez stronę poszło szybko i równie szybki był odzew z centrali, tej samej skąd dzwoniono już zresztą do mnie, by umówić mnie na jazdę Skodą i Seatem. Wybrałem najbliższy mi salon Audi i już na drugi dzień byłem umówiony na jazdę. A tak się złożyło, że zaraz potem miałem kolejny telefon, tym razem z Opla. W pierwszej chwili byłem bardzo zdziwiony, dlaczego dzwonią do mnie w sprawie jazdy próbnej Zafirą. Zapomniałem już bowiem, że się zapisałem na taką jazdę. Zapomniałem, bo upłynęło już od tego momentu sporo czasu. Najwyraźniej procedury przekazania mojego zapytania do dealera trwały i trwały. Ale skoro panowie już zadzwonili, to postanowiłem skorzystać, zamieniając jednak Zafirę na Astrę kombi i umówiłem się na jazdę próbną zaraz po wizycie w Audi. Jest ...