Przejdź do głównej zawartości

Pogoda czyli dlaczego lubię studio

Od tygodnia jestem ekspertem od prognozowania pogody. Oznacza to dokładnie tyle, że jestem już w pełni przekonany, że prognozy pogody dobierane są drogą losową przez sfrustrowany komputer.

Od początku sierpnia czekam na dobrą, fotograficzną pogodę. Mam zaplanowane trzy sesje, wymagające słońca i czystego nieba. Najpierw spokojnie czekałem, potem zacząłem przeglądać wszystkie dostępne prognozy pogody, aby wyłapać tę najbardziej wiarygodną. I ani YR, ani AccuWeather, ani Yahoo i wszystkie inne nie są mi wstanie przewidzieć tego co będzie za kilka godzin. Wczoraj planowaliśmy sesję na 9:00 rano. Moja prognoza mówiła, że do południa będzie zachmurzenie, a potem będzie słońce. Tatiany prognoza mówiła odwrotnie, do południa słońce, a potem deszcz. W rezultacie, słońce było do 9:00 rano, potem był deszcz, deszcz, deszcz i na końcu trochę słońca.

Szału można dostać z tą pogodą i prognozami. Tą dzisiejszą sesje, przenosiliśmy już trzy razy. Kolejny termin środa rano.
Rany… jak ja lubię studio :)


Komentarze

Mateusz Zahora pisze…
Arturze. Polecam infometeo.pl
jest tam duzo różnych prognoz zebranych w jednym miejscu. Jeszcze ani razu się na nich nie przejechałem.
Artur Nyk pisze…
Dzięki, nie znałem tego, będę testował :)

Popularne posty z tego bloga

Cudowny kalendarz

Właśnie dotarł do mnie kalendarz z moimi fotografiami, który pięknie wydało  Centrum Usług Drukarskich , czyli CUD. Jest 12-stronicowy i ma  niezwykły format 17x100 cm. Własny kalendarz zawsze cieszy :) Projekt zrobił Bronek Józefiok, z którym współpracuję od dawna. Jego autorstwa jest też logo Fotografii Pro. Kalendarz jest oczywiście po to, by wisieć u kogoś na ścianie. Przygotowuję teraz listę moich współpracowników i klientów, którzy go dostaną. Ale uda mi się też wygospodarować 5 egzemplarzy, które będę mógł rozdać moim Czytelnikom. Jeżeli więc macie na niego ochotę, zostawcie komentarz do tego postu. Jeśli więcej osób będzie chciało go mieć, odbędzie się losowanie. Oczywiście w obecności Komisji Pilnującej By Było Jak Trzeba :)

Jak znaleźć swoje zdjęcie w internecie czyli nie kradnij moich zdjęć

Raz na jakiś czas przypomina mi się, by sprawdzić czy nie doszło do nieuprawnionego wykorzystania fotografii czyli, czy ktoś nie zaiwanił mi zdjęcia. I parę dni temu znalazłem coś takiego: Dla przypomnienia oryginalne zdjęcie wygląda inaczej, a tu mamy do czynienia na dodatek z nieuprawnionym skadrowaniem, co tym bardziej jest wkurzające.

Aperture vs Lightroom czyli test nieobiektywny

Przy okazji jednego z ostatnich postów na temat Aperture, jeden z czytelników o pseudonimie Kashiash, spytał, co zyska przechodząc z Lightrooma na Aperture. Uznałem, że to bardzo dobre pytanie, co najmniej tak samo ważne jak to, czy lepszy jest Canon czy Nikon. Wy oczywiście wiecie, co ja o tym sądzę :) Aby podejść do tematu solidnie, ściągnąłem trial Lightrooma, by zobaczyć, co się pojawiło nowego w czwartej wersji. Przyznaję się, że nie poświęciłem kilkunastu godzin na dogłębne poznanie wszystkich funkcji i mogę się mylić co do szczegółów. Aby było łatwo porównać oba programy, stworzyłem katalog z trzydziestoma zdjęciami i wgrałem do każdego z programów. Nie będzie to kompletny test, a raczej skupienie się na istotnych różnicach. Nie miejcie wątpliwości, że wychodzę z założenia o wyższości Ap, gdybym tak nie uważał, to nie używałbym go :) Postarałem się jednak znaleźć też wszystkie pozytywne cechy Lr. Ponieważ nie pracuję na nim, mogłem o czymś nie wiedzieć i przez to pominąć jak...