Przejdź do głównej zawartości

Posty

Decydujący moment czyli o utraconych szansach

Na pewno słyszeliście o "decydującym momencie", który według  Henri Cartier-Bressona był kwintesencją danej chwili. To  święta  zasada większości pewnie fotografów  dokumentalnych. Kto zdąży sfotografować moment gdy but ląduje na głowie prezydenta, ten jest królem fotografów. Tylko, że w dzisiejszych czasach jest często efekt przypadku. Gdy Henri fotografował w swoich czasach, a zaczął to robić w latach trzydziestych ubiegłego wieku, mógł tylko pomarzyć o aparatach robiących 12 klatek na sekundę. Miałby jedną jedyną szansę na zrobienie takiego zdjęcia. Dzisiaj jest znacznie łatwiej, naciskam migawkę, aparat analizuje cały czas naświetlenie, ustawia ostrość i jeszcze kontroluje czy obiekt się porusza ją w miarę potrzeby.  A zdjęcia wcale nie robimy lepsze niż za czasów Henriego. A przynajmniej nie są o tyle lepsze, o ile polepszyła się technika od tego czasu. I tu dochodzę...

Chcę go, chcę go, chcę go !!! Czyli nowy Canon 5Ds oficjalnie

Wszystkie dobre informacje ziściły się dzisiaj :) Canon 5 Ds i Ds R jest dokładnie taki jak zapowiadano, a nawet jeszcze lepszy. Mateusz podesłał mi link do bardzo obszernego testu i oficjalnych zdjęć. Przeczytałem test dosyć pobieżnie, bo jestem zbyt rozentuzjazmowany, by czytać go w spokoju i jestem już zachwycony, nie tylko olbrzymią rozdzielczością, ale też innymi funkcjami aparatu. Podoba mi się nowy autofokus, w pełni programowane menu, nowe możliwości redukujące wpływ drgania lustra na ostrość zdjęcia, wizjer z wszystkimi informacjami, funkcja cropu 1,3 i 1,6 i RAWy o trzech rozmiarach, zwłaszcza ten średni 28 MP, będzie znakomity do normalnej codziennej pracy, gdy nie będzie wymagana pełna rozdzielczość. No i video. Te jest o 1000% lepsze niż w moim aparacie. Zwłaszcza dlatego, że mój 1 Ds3 w ogóle nie ma video :) Jedyne co budzi moje obawy to gorszy niż w 1 Ds3 wskaźnik DLA Diffraction Limited Aperture czy innymi słowy wpływ rozdzielczości i przesłony na ostrość obrazu...

Nowy Canon 5Ds - opinia moja jest z góry jednoznaczna

Ja nie mogę się doczekać już jakiejś konkretnej nowości od Canona. Dzisiaj Mateusz podesłał mi ciekawe info o nowym Canonie 5Ds, jakie można przeczytać na stronie Canonrumors . Zapowiada się naprawdę nieźle. 50 MP to więcej niż oczekiwałem. Kiedyś wydawało się, że jest to rozdzielczość całkowicie nierealna w małym obrazku. Producenci średnich formatów przekonywali wręcz, że optyka w małym obrazku nie jest przystosowana, by przenosić takie rozdzielczości. A robili to jeszcze w czasach, gdy ich przystawki osiągały kosmiczne na owe czasy parametry czyli 30 MP. Nikon już udowodnił, że 35 MP to wartość, z jaką optyka daje sobie radę bez problemu, a jednocześnie, ich matryca rejestruje obraz ze znakomitą rozpiętością tonalną. Piszę to z ciężkim sercem, ale muszę tu uznać wyższość D800 nad moją 1DSmk3. Na obronę mam tylko to , że mój Canon jest produkowany od chyba 7 lat. No więc tym bardziej już dawno nadszedł czas na coś nowego, czym znowu Canon przebije konkurencję, bo dawno już tego ni...

Poszukiwany (samochód), poszukiwana (modelka)

W związku z dynamicznym rozwojem mojej firmy i innym bla bla bla, czyli tak jak to zwykle pisze się w ogłoszeniach, poszukuję do zdjęć pięknych, niezwykłych, interesujących, starych i nowych samochodów. Może to być Ferrari Testarossa albo Fiat 125 pod warunkiem, że jest w świetnym stanie, może być Mercedes czy BMW jeśli to ciekawa wersja, ale nie pogardzę też Bugatti Weyronem  o ile oczywiście będzie w ładnym kolorze :) Najbardziej oczywiście interesują mnie samochody na Śląsku, ale jeśli trafi się coś naprawdę ciekawego to mogę pojechać gdzieś dalej. Niestety tym pięknym Jaguarem nie pojeździłem, ale posiedzieć i tak było miło Poszukuję też nowych twarzy do sesji komercyjnych i niekomercyjnych. Właścicielki (i właściciele) twarzy musieliby jednak przyjechać do mnie :) Na koniec tego ważnego dla mnie ogłoszenia, ogłaszam, że owo ogłoszenie jest ogłoszeniem zawsze aktualnym. Chyba, że napiszę kiedyś, że już jest nieaktualne. I choć czasem żartuję to tym razem wszystko je...

Canon 100/2,8 Macro z technologią czyszczenia 3D

Weekend minął, ja wytrzeźwiałem już po #fotopiwie, tradycyjnie zakończonym fotokebabem. Tak się nam dobrze rozmawiało, że nawet zapomniałem zrobić zdjęcie dokumentujące nasze spotkanie. Zdecydowanie nie jestem przyzwyczajony do robienia selfie :) Ale chcę dzisiaj podzielić się pewną ciekawostką. Znajoma prosiła mnie o pomoc przy wyborze obiektywu macro. Poleciłem Canona 100/2,8 Macro, jako najlepszy pod kątem jej potrzeb. Od razu też sprawdziłem jaka jest aktualnie cena i przejrzałem kilka sklepów szukając czy czasem nie ma gdzieś rat 0%. W jednym ze sklepów, zamiast rat znalazłem bardzo osobliwy opis. Zacząłem go czytać i dłuższą chwilę trwało, nim dotarł do mnie jego sens. Potem jeszcze dłuższą chwilę trwało nim opanowałem śmiech. Zresztą sami przeczytajcie jakie korzyści wynikają z użycia tego obiektywu.

Kredyty we frankach drożeją? Olać to, jest inny problem.

Mnie też dotyczy zaskakująca decyzja Szwajcarów, ale ma szczęście w dosyć niedużym stopniu. Natomiast wczoraj w trakcie rozmowy z kumplem, uzmysłowiłem sobie, że ceny oświetlenia Elinchrom czy Broncolor mocno wzrosną. Rzuciłem dzisiaj szybko okiem na nowy cennik i niestety jest o około 15-20 % drożej. Niby nie planowałem jakiś zakupów, ale jest parę rzeczy, które bym chciał, więc ta wiadomość zdecydowanie nie jest dobra. Banki szukają rozwiązania co można zrobić dla kredytobiorców i z tego co czytałem już kilka propozycji mają. Mam nadzieję, że Elinchrom też coś wymyśli, bo nagle jego konkurencyjność spadła. Profoto jest ciągle jeszcze na innej półce cenowej, Bowens natomiast zyskał teraz trochę przewagi na niektórych produktach. Mnie oczywiście najbardziej interesuje Elinchrom, bo na tym systemie pracuję. Panowie Szwajcarzy, zróbcie coś ! PS. Sprawdziłem, że w kilku sklepach można jeszcze kupić Elinchroma po starych cenach, jeśli więc planowaliście takie zakupy, to trzeba się śpi...

Foto inspiracje

Jesteśmy otoczeni zdjęciami, filmami, reklamami z każdej strony. Mam wrażenie, że z każdym dniem jest tego coraz więcej i łatwo się w tym zgubić. Jeżeli jakiś sposób fotografowania jest modny, to zaraz widzę wszędzie zdjęcia robione w tym stylu. Ja natomiast nie lubię podążać ślepo za modą. Mam swoje spojrzenie na fotografię i swoją estetykę. Lubię natomiast spojrzeć na świat szerzej, nie tylko przez pryzmat stylu aktualnie obowiązującego. Zbieram więc od lat zdjęcia, które mi się podobają, inspirują albo po prostu mają jakiś pomysł, który chcę zapamiętać. Mam w tej chwili już wiele tysięcy takich zdjęć i ciągle zapisuję nowe. Czasem po latach niektóre kasuję, ale takich zdjęć jest nie wiele. Bo nawet te , które przestały zachwycać lub nawet śmieszą, pokazują mi drogę, jaką przeszła fotografia. Są między nimi fotografie absolutnie ponadczasowe, wtedy zastanawiam się, co decyduje o tej ponadczasowości. Gdy muszę wymyślić nową sesję, siadam z kawą i oglądam mój zbiór fotografii, szu...

Nowa FotografiaPRO

Mnie dzisiaj polubiła 1200 osoba, a FotografięPRO ma od dzisiaj dokładnie 1000 fanów. Oczywiście wolałbym, aby przy tych liczbach było jeszcze jedno zero, albo nawet dwa i to oczywiście z tyłu, a nie z przodu :) Ale okrągłe cyfry zawsze cieszą. A powód do świętowania jest jeszcze jeden. Uruchomiliśmy właśnie nową stronę FotografiiPRO , a przy tej okazji pojawiły się na niej terminy nowych warsztatów. To co mnie szczególnie cieszy i do czego od dawna się przygotowywałem, to zupełnie nowe warsztaty z fotografii samochodów . Mogę też przy tej okazji powitać w zespole FotografiiPro nowego człowieka, Pawła Pszczołę. Jest on między innymi, odpowiedzialny za stworzenie nowej strony, na pewno też spotkacie go na warsztatach. Strona będzie systematycznie powiększana o nowe moduły, np. już niedługo pojawi się dział z poradami. Bardzo chętnie też dowiedzielibyśmy się co jeszcze chcielibyście znaleźć na tej stronie, albo co możemy poprawić lub zmienić by łatwiej moglibyście z niej korzystać....

Diesel na gaz czyli tankujemy w nocy

Kolejną sesję cysterny dla Gaspolu zrobiłem w Gdańsku. Pojechałem tam z dużą przyjemnością, bo bardzo lubię to miasto, ale też z dużą niepewnością co mnie czeka. Było to bowiem pierwsze tankowanie promu i wiele nieprzewidzianych rzeczy mogło przy tej okazji wyjść. Po pierwsze, błagalnie patrzyłem na prognozy pogody, czy miałby padać deszcz, czy śnieg, sesję trzeba było zrobić. Po drugie zdjęcia miały być robione wieczorem, czyli na naturalne światło nie mogłem liczyć. Jedna tylko rzecz ułatwiała pracę, wiedziałem, że nie będzie zdjęć w ruchu. Okazało się, że czasem mogę liczyć na swój fart. Pogoda była cudowna, czyli żadnych opadów, tylko komfortowe +6 C. Na dodatek, cała scena była pięknie oświetlona przez… przypadek. Obok miejsca gdzie budowano prom, stał gigantyczny dźwig z gigantycznym reflektorem. Chyba remontowano jakąś halę i przez przypadek właśnie zatrzymano dźwig w takiej pozycji, że jego reflektor oświetlał cysternę i prom. Miałem wprawdzie własne światła i byłem przyg...

Kamila prawie bez niczego

Gdy zacząłem obrabiać te zdjęcia, spróbowałem kilku rzeczy, ale za każdym razem stwierdzałem, że nie są potrzebne. I stanęło na tym, że za bardzo nie potrzebują obróbki. Poczułem się jak w fotograficznym niebie, bo ostatnio jestem na etapie: im mniej obróbki tym lepiej :)