Parapet wysokich lotów

Koniec roku, to oczywiście masa najróżniejszych podsumowań. Ja przez przypadek podsumuję nawet dziesięć ostatnich lat. Bo przez przypadek wpadły mi w ręce moje szkice reklam, jakie wykonałem dla jakiegoś tajemniczego już dla mnie klienta. Po prostu nie pamiętam już kto to był. Wiem, że w sumie moim klientem nie został. I teraz się temu nie dziwię :)

Nie wiem czy powinienem pokazywać te rzeczy ale doszedłem do wniosku, że przyda się wam w poniedziałek rano spora dawka śmiechu. Najśmieszniejsze jest dla mnie, że wtedy, te dziesięć lat temu, podchodziłem do tych projektów bardzo poważnie i sądziłem, że są dość dobre by pokazać je klientowi.

Pamiętam, że były to moje pierwsze kroki w PS i to widać :) Jako copywriter również :) Wprawdzie moje szkice nie miały być finalnym projektem, a jedynie nakreśleniem samej idei, to i tak pękam dzisiaj ze śmiechu, gdy to oglądam.





Myślę, że jedno mogę na pewno na koniec powiedzieć. Przez ostatnie dziesięć lat poszedłem do przodu :) Mam nadzieję :)

I jeszcze jedno. Dzisiaj mimo wszytko znalazłoby się wiele firm, które kupiłoby taką reklamę. Niestety.

Etykiety: ,