Canon powraca czyli krótki post

Wczoraj rano zapukał kurier z paczuszką prosto z serwisu. Wszystko było starannie zapakowane, a na wyświetlaczu była nawet folia zabezpieczająca go na czas naprawy. Do tego wszystko jest wyczyszczone :) Japończycy musieli się mocno pośpieszyć i dzięki temu cała operacja trwała tylko tydzień. Teraz mój Canon ma już nową migawkę i mam zamiar dzisiaj od razu zrobić trochę nowego przebiegu. Fotografuję dzisiaj wieczorem nową Gwiazdę. W Planetarium :)

Etykiety: ,