Wakacje na sesji

Upcykling zdominował moje życie do tego stopnia, że nie myślę już o niczym innym i nie zajmuję się niczym innym. Codziennie są jakieś warsztaty albo wykłady, spotkania itd. Przy tym wszystkim zapomniałem już prawie, że jestem fotografem.
Gdy więc wczoraj pojechałem na sesję, poczułem się prawie jak na wakacjach :) Jeździłem po Śląsku fotografując architekturę, świeciło słońce i nie musiałem odpisywać na dziesiątki maili. Na nowo odkryłem, że fotografowanie to czysta przyjemność.

Wystarczyło tylko na dwa miesiące zająć się czymś kompletnie odmiennym by docenić jak fajną pracę mam na co dzień. Teraz już nie mogę się doczekać poniedziałkowego koncertu Teleport Magic na finał 1 Salonu Art.Upcykling.pl i zaraz potem rzucam się na nowe sesje, które dawno już chodzą mi po głowie.
No i mam trochę do opowiedzenia o tym  co się fotograficznie ( mimo wszystko ) działo u mnie przez ostatnie miesiące. Dajcie mi jeszcze kilka dni :)

P.S. A skoro Salon jeszcze trwa to zapraszam w sobotę na 18:00 do Ronda Sztuki na moje bezpłatne warsztaty Upcykling w studiu fotograficznym

Etykiety: , ,