Wymyślam nowe prawo!

Jadąc dzisiaj do studia, tak, tak... pracować trzeba nawet w sobotę..., napawałem się widokiem szarych ulic. Przy takiej paskudnej pogodzie, jak dzisiaj, wszystko wygląda znacznie gorzej, to kolejny dowód, jak ważne w fotografii jest światło.
Jadę, przyglądam się mijanym widokom i zastanawiam co sprawia, że w niektórych miejscach jest tak brzydko. I nagle zrozumiałem, że jedną z przyczyn są te beznadziejne bazgroły na murach, przystankach, nowych domach. Oczywiście najwięcej jest napisów i rysunków wyrażających opinię jednych "kibiców" na temat drugich. Moja wiedza na temat piłki nożnej ogranicza się do faktu, że coś takiego istnieje i chyba polega na organizowania  spotkań zwanych meczami, na których fani obu klubów okładają się nawzajem pałami, a potem godzą się i wspólnie walczą z policją. W przerwach pomiędzy meczami natomiast bazgrzą po wszystkim, co się da, nie wykluczając samochodu mojego Ojca.
Wiem, że od dawna wszyscy szukają pomysłu, jak temu zapobiec.

No właśnie dzisiaj wpadłem na genialny pomysł!!!! Jest bardzo prosty. Wystarczy uchwalić prawo nakazujące klubom sportowym ponoszenie kosztów usuwania tych napisów! Aby jedni kibice nie robili napisów, które można by przypisać przeciwnikom i dzięki temu doprowadzić ich do kłopotów finansowych, wystarczy, że za każdy napis będą płacić solidarnie wszystkie kluby w danym regionie.

Może wtedy "kibice" zaczną zamiast na murach pisać na własnych czołach? To już nie będzie nikomu przeszkadzać :)

Etykiety: