O światło-mierzeniu raz jeszcze

Przyznam się Wam, że właściwie to wczoraj miałem o tym napisać, ale temat potoczył mi się w innym kierunku :)
A chciałem napisać banalnie prostą poradę o tym, jak wykorzystuję ajfona do mierzenia światła. I nie mówię tu o jakiejś nowej aplikacji, choć nie jestem pewien, czy czasem nie ma takiej.

Ajfona używam zawsze do robienia dokumentacji plenerów przed sesją. Niestety, sam telefon nie wyświetla żadnych informacji o czasie i przesłonie. Ale gdy wrzucę zdjęcie do Aperture to widzę już wszystkie dane o fotografii.
Dzięki temu wiem, o jakiej godzinie ile dokładnie było światła w danym miejscu. Znając wartości czasu, przesłony oraz czułości, mogę sobie bez problemu wyliczyć, na jakich parametrach będę mógł robić potem zdjęcia.
Sądzę, że aparaty w większości telefonów zapisują dane o zdjęciu. Wystarczy tylko je odczytać.

Takie proste niby, a trochę trwało, nim na to wpadłem :) Czasem najprostsze rozwiązania są w zasięgu ręki, a nie zdajemy sobie z tego sprawy. Czasem ktoś musi podpowiedzieć, jak uprościć tak już prostą czynność jak np. zrobienie herbaty z cytryną :)


Etykiety: , , ,