Pies za kierownicą

Poniedziałki mają coś w sobie, można natrafić na fajne obrazki na ulicy. Jadąc przez miasto, zobaczyłem młodego faceta, który obchodził białego vana, kopiąc w każde koło i obserwował uważnie efekt. Gdy mijałem go, zobaczyłem, że za kierownicą siedzi mały york. Ledwie było go widać, ale musiał dzielnie stać na tylnych nogach, by chociaż głowa wystawała ponad krawędź okna.

Żałowałem, że nie udało mi się sfotografować tej sytuacji. Jednak po godzinie, gdy zaparkowałem gdzieś, to w samochodzie obok ujrzałem to:


Nie wiadomo tylko czy ten pies jest jedynie kierowcą, czy też przeprowadza jeszcze jakieś zabiegi ? :)

Etykiety: , ,