W Toskanii jest lepiej

Tu zimno, pada i szaro, a tam... słońce i zieleń. Toskania przypomniała mi się teraz, bo właśnie uciekli tam moi znajomi. Ania z Tomkiem, zamiast moknąć w deszczu na spływie kajakowym, wybrali leżenie na zielonej trawie w cieniu butelki Chianti....

Rozmarzyłem się... Byłem tam parę lat temu i ciągle wspominam klimat, światło i wino. Roślinność dopiero się budziła do życia na wiosnę, ale już i tak było pięknie. Byłem na wakacjach i niby nie miałem robić zdjęć, ale jak tu się opanować, skoro na każdym kroku widać gotowy kadr. No i tak jakby przypadkiem te zdjęcia ciągle robiłem.






Etykiety: