Photoshop w kremie

Ja od dawna się zastanawiam, kiedy kobiety zbudują pomnik Photoshopowi, no dobrze, tylko niektóre kobiety. Mam też inną wizję holograficznej nakładki na twarz, która będzie wyświetlała twarz w takim stanie, w jakim chcielibyśmy, by inni nas widzieli. Pomyślcie, jakie to daje możliwości, cała baza makijaży dostępna w jednej chwili.
Pewnie będzie to wyglądało tak...

Rano kobieta, zamiast usiąść przed lustrem (w łazience zastąpi je monitor), weźmie do ręki tablet (pewnie będzie to kolejna generacja iPada w wersji iBeauty) i sprawdzi, czy w sieci pojawiły się nowe wersje makijaży. Gdy któryś się jej spodoba, wprowadzi go do pamięci swojego holografu i przejrzy się w tablecie, jak wygląda. Potem jeszcze stwierdzi: dzisiaj chcę mieć większe oczy i mniejszy nos. A, i jeszcze opalę się bardziej.
Taki drobiazg, jak zmarszczki, nie będzie nikogo interesował, bo system sam zadba o ich korekcję.

A faceci będą mieli zainstalowane urządzenia do elektronicznej weryfikacji, które z tych pięknych kobiet są ich, bo przecież po tych codziennych zmianach nie poznają ich.

Tylko co będzie, gdy nagle padną baterie w holografie?

sama prawda :) więcej takich rzeczy znajdziecie TU, polecam

Etykiety: ,