Mistrzowski flip Justyny Kowalczyk

Gdy to zobaczyłem, aż wbiło mnie w chodnik. Poważny, mam nadzieję, bank, obsługiwany przez poważną (chyba) agencję, robi kampanię z topową (na pewno) sportsmenką i pozwala sobie na taką wpadkę!!!

Mnie też się zdarzało zrobić flipa zdjęcia, bo czasem lepiej coś pasowało do kompozycji z innym zdjęciem. Ale z fotografiami ludzi trzeba bardzo uważać. Każda twarz nie jest symetryczna, na pewno znacie zdjęcia powstałe z dwóch połówek tej samej fotografii twarzy. Twarze "zrobione" z prawych i lewych połówek różnią się mocno.
Takie manipulowanie wizerunkiem, jakby nie było celebrytki, uważam za nieetyczne i obdarte z szacunku do pani Justyny.
Pomijam już to, jak kiepsko jest to zdjęcie obrobione... Przyjrzyjcie się mu z bliska, gdy zobaczycie gdzieś ten plakat.

Wyobraźcie sobie, co by się stało, gdyby na plakacie była Cindy Crawford. Jej charakterystyczny pieprzyk byłby raz z prawej, a raz z lewej strony :)

Etykiety: ,