Izrael

Jak to zwykle bywa, całkiem przypadkiem znalazłem dzisiaj na youtubie własne wspomnienia z 1987 roku . Byłem wtedy z Jarkiem na Róbrege w Warszawie. Pamiętam prawie jak dzisiaj namiot Intersalto, gdzie był cały festiwal, papierowe palmy powieszone do góry nogami pod stropem, śniadania w barze mlecznym na Woli, namiot postawiony dokładnie na mrowisku (a może to osy nas zaatakowały?), nocleg na Centralnym, no i Muzyka!

Vivian, Malejonek i Brylewski

Mieliśmy magnetofon Kasprzak (zabrzmiało trochę jak: "miałem aparat Zorka 4 i zrobiłem kilka zdjęć" :)), na którym nagrywaliśmy cały festiwal. Do dzisiaj zachowały mi się koncerty Izraela i Immanuela. Byłem wtedy już wielkim fanem obu kapel i na Izrael zarezerwowałem moją najlepszą kasetę Sony :) Jakość i tak była, jak na tym filmie, czyli tylko dla fanów.

Tam w tym tłumie możecie zobaczyć mnie. No może trochę ciężko mnie zidentyfikować, ale za 10 lat Aperture będzie na takim poziomie, że spokojnie wyciągnie wszystkie szczegóły z obrazu :)


Znalazłem też drugi film, wyjątkowo ważny, bo pokazujący oficjalne spojrzenie władzy na nową muzykę: "Temat dedykujemy socjologom, którzy powinni znaleźć przyczyny totalnej frustracji naszej młodzieży".
I chyba jedno z pierwszych wykonań Ambicji. Kryzys na scenie, a ludzie grzecznie siedzą na krzesłach!!!

Etykiety: ,